One Direction i My.. - imaginy

niedziela, 2 listopada 2014

Zayn cz.4

                                                      Zayn cz.4
Z dedykacją dla Sandry! Dotarło do mnie twoje pytanie o to kiedy będzie rozdział, nie miałam w planach pisać go wcześniej niż w środę, no ale pierwszy raz ktoś się upomina o mój rozdział więc jestem już dziś z nowym rozdziałem!! Dziękuję że czytasz! i cieszę się że wciągnęło cię moje opowiadanie!Mam nadzieję że ci się spodoba kochana!! <3
______________________________________________________
-(t.I) nareszcie! wiesz jak się o ciebie martwiliśmy?!-moja rodzicielka się na mnie rzuciła
-My?-zapytałam zdezorientowana
-Tak.Od jakiś 4 godzin martwią się tu ze mną.... chłopacy z 1D- i jak na zawołanie w korytarzu pojawili się chłopcy, spojrzałam na ich zaskoczone twarze...no w sumie czego innego mogłam się spodziewać, przecież stoję tu z cała roztrzęsiona z rozmazanym makijażem.Przez ten strach zapomniałam już o tym jak bardzo jestem zła...sory wkurwiona na chłopaków, albo raczej na Zayna?! nie wiem ! nie mam teraz do tego głowy! ughhh!!!
-Muszę pobyć sama-powiedziałam i ruszyłam do mojego pokoju.W takiej chwili najchętniej zamknęłabym drzwi na klucz i już ich nie otworzyła, no ale niestety nie mogłam bo moja mama każdą moją prośbę o klucz do pokoju odprawiała z kwitkiem. W taki o sposób leżę teraz rozwalona na łóżku i słucham muzyki.Nagle jednak moje rozmyślenia przerwało delikatne pukanie do drzwi
-Kimkolwiek jesteś! zapukaj 3 razy i odejdź!!!!-krzyknęłam i zaczęłam dalej rozmyślać 
-(T.I)?-Zayn wszedł do pokoju
-Nie chcę tu nikogo! wyjdź!-powiedziałam podchodząc i patrząc przez okno
-(S.T.I) jeśli chodzi o Perrie to ona żałuje....-nie pozwoliłam mu dokończyć
-To już nawet nie tylko o nią chodzi...po prostu mam w ch*j pechowy dzień-powiedziałam cicho
-Coś się stało?!-zapytał zaniepokojony
-Tak, twoja dziewczyna mnie pobiła!-powiedziałam z wyrzutem-Chodziłam przez pół miasta z sinym policzkiem, wymarzłam na ławce w parku, telefon mi się rozładował, zgubiłam się, a na dodatek jakiś walnięty gwałciciel mnie gonił, i ledwo zdołałam mu uciec, ale nie! wszystko jest okej!-mówiłam tak szybko że dopiero po chwili uświadomiłam sobie że powiedziałam coś czego nie chciałam mówić a mianowicie o tym pieprzniętym mężczyźnie
-C-co?-zapytał tak jakby spadł z choinki
-Ale co co?-zapytałam z nadzieją że nie zrozumiał mnie
-To o tym gwałcicielu to prawda?!-zapytał zły
-Nie!!-powiedziałam stanowczo za szybko
-Nie umiesz kłamać-powiedział z cwaniackim uśmieszkiem
-Wiem...--Ale ty nikomu nie powiesz?-zrobiłam oczka jak ten kot z szrek'a
-Jeśli nie będziesz chciała-powiedział 
-Dziękuję-szepnęłam
-Za co?-zapytał wyraźnie zdezorientowany
-Że czekałeś tu i się o mnie martwiłeś...-powiedziałam i spuściłam wzrok
-Nie ma sprawy, a wiesz co? może w nagrodę za dzisiejszy dzień, dasz się namówić na  wspólne spędzenie czasu?-zapytał z nadzieją
-A wiesz co? chętnie, ale najpierw muszę coś załatwić-szybko wyszłam z pokoju  i poszłam do salonu gdzie była cała reszta
-Dzięki chłopaki-powiedziałam i dałam każdemu po buziaku w policzek
-Warto było!-powiedział Harry a wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem
-A ja nie dostałem!!!!oburzył się Zayn.Podeszłam i cmoknęłam go w policzek-Lepiej-powiedział z uśmiechem
-Ja się idę wyszykować, zaczekaj tu-powiedziałam, i już mnie nie było  *ubrałam się, i pojechaliśmy wszyscy w 6 do domu chłopków.
-Ja wybieram film!-krzyknął Niall
-Guzik prawda bo ja!!!-wykłócałam się z nim 
-Nie bo my wychodzimy!-zwrócił się do mnie Malik
-Tak?-zapytałam
-Tak-chwycił mnie za rękę i wyprowadził z domu
-Gdzie idziemy?
-Do...                        
___________________________________________________
Stylesowa
*To jest mój własny projekt :3 dlatego właśnie rozdział pojawił się tak późno....so sory
Jeśli nie będzie przynajmniej 4 komentarzy nie będzie next'a

2 komentarze:

  1. Przepraszam, że dopiero teraz piszę, ale zapomniałam nazwy tego bloga :( Dziękuję za dedykację <3 Rozdział cudny! Po prostu cię ubóstwiam :*

    OdpowiedzUsuń