One Direction i My.. - imaginy

sobota, 13 grudnia 2014

Zayn ;** (2) ~część 3

Przeczytajcie notkę pod rozdziałem. Miłego czytania!
********************************************************************************
Nagle zatrzymał się jakiś samochód, a z niego wysiadł... O MÓJ BOŻE. Zayn, totalnie inny, niż ostatnim razem stanął u boku jakiegoś mężczyzny, podobnego do niego. Domyśliłam się, że to jego ojciec.
- Zayn?- wyszeptałam. On chciał podbiec, ale jego ojciec pokręcił przecząco głową. Chłopak podszedł i cmoknął zewnętrzną część mojej dłoni.
- Witaj (T.i.).- uśmiechnął się zniewalająco. Skinęłam tylko głową. To niemożliwe. Niegdyś wyluzowany, pyskaty i arogancki, a teraz sztywny i elegancki?
- Zmieniłeś się.- szepnęłam po raz kolejny nie będąc w stanie mówić normalnie.
- Wiem.- odpowiedział tak, aby jego ojciec go nie usłyszał.- Podwieźć was?
- Nie trzeba. Niedużo nam zostało.- powiedział zirytowany z nie wiadomo jakiego powodu Niall.
- Okej. Umówiłem się z twoim tatą, że zobaczymy się za dwa dni, bo macie się przeprowadzić z tego nie fajnego hotelu, tak?- zapytał ze śmiechem, na co jego ojciec posłał mu karcący wzrok.
- Tak. Jutro się stamtąd wynosimy do tych apartamentów, które skończyli budować jakiś czas temu. Podobno są naprawdę niesamowite.- rozmarzyłam się na samą myśl.
- Są, bo sam mieszkam w jednym.- wyszczerzył się.
- Naprawdę?- zapytała, na co przytaknął.
- Nie chciałbym przeszkadzać PAŃSTWU, ale tak jakby jest mi trochę niewygodnie.- rzekł Horan i pociągnął mnie za sobą.
- Do zobaczenia!- rzuciłam na odchodne i cała w skowronkach udałam się za kuzynem.
Gdy byliśmy już z powrotem w tym głupim hotelu położyłam wszystko na łóżku blondyna.
- No dzięki.
- Co Ci odbiło Horan?!- krzyknęłam zła na niego.
- Nie podoba mi się ten typ.- wyznał, a ja zdenerwowana tupnęłam nogą.
- Znasz Zayn'a od dobrych kilku lat!- wyrzuciłam mu.
- Nie mówię o nim, tylko jego ojcu!
- Och.. To sorki.- uśmiechnęłam się przymilnie, a on sztucznie odwzajemnił.
- Nie chcę, abyś widywała tego typa, okej? Na serio nie ufam mu.- skinęłam głową i zebrałam wszystkie torby z jego łóżka, tym samym dają mu możliwość upragnionego odpoczynku. Przez następną godzinę gadaliśmy sobie o niczym. Właśnie chcieliśmy iść się spytać taty, czy na pewno będziemy w tych luksusowych apartamentach, lecz ojciec sam wparował nam do pokoju.
- Pakujcie się dzieciaki. Jeszcze dziś opuścimy to miejsce.- uśmiechnął się do mnie, a ja po 5 minutach byłam już spakowana.
- Ty na serio nienawidziłaś tego miejsca.- zachichotał niebieskooki, a ja pokiwałam głową.
- Nawet nie wiesz jak bardzo.- przewrócił oczami i dokończył pakować rzeczy.
- Okej. Jesteśmy gotowi.- oznajmiłam ojcu.
- To dobrze. Weźcie to, co zdołacie utrzymać, a resztę weźmie o ten tam.- wskazał na jakiegoś kolesia w czerwonym wdzianku, który wchodził do windy z takim wózeczkiem na walizki. Pobiegliśmy do samochodu i zapakowaliśmy nasze torby. Rozsiedliśmy się na hotelowych fotelach i czekaliśmy, aż wszystkie nasze pakunki znajdą się w należącym do ojca Range Roverze. W końcu, po 30 minutach mogliśmy zapomnieć o tamtym miejscu, przemierzając słoneczne ulice Los Angeles, by znaleźć się chwilę później pod tymi wspaniałymi budynkami.
- Okej. Wasz apartament mieści się na 2 piętrze. Numer 69.- zachichotaliśmy, bo przecież jesteśmy tacy niedojrzali.
- A jeśli za każdym razem będziecie się tak zachowywać, gdy usłyszycie ten numer to zmienicie apartament na hotel, domyślacie się pewnie który.- skrzywiłam się na to, przez co Niall zachichotał. Na szczęście jego groźby się nie spełniły (co jest inną historią), a my wnosimy właśnie nasze bagaże. Ogólnie apartament jest absolutnie fantastyczny, urządzony w nowoczesnym stylu, co bardzo nam odpowiada. Dwie, jasne i przestronne sypialnie, salon, kuchnia, jadalnia, dwie łazienki i oczywiście piękny balkonik, a raczej tarasik. 
- ZAJMUJĘ TĘ PO LEWEJ!- wydarł się Horan i wbiegł do tego większego pokoju.
- W mojej jest mini lodówka!- krzyknęłam, a on szybko przeniósł się do mniejszej i westchnął, gdy ja rozłożyłam szybko swoje bagaże itp. i stwierdziłam, że nie chce mi się już ich przenosić.
- Ale ty głupia jesteś.- skomentował moje małe kłamstwo i zmarszczył brwi.
- Nie, po prostu sprytna, a ty niedorobiony, czy coś, że wierzysz we wszystko.- mrugnęłam a on rzucił się na mnie i zaczął łaskotać.
- Jeszcze raz, jaki jestem?- dał mi chwilę na oddech.
- Najsprytniejszy, najcudowniejszy i w ogóle najlepszy!- resztką sił wykrzyknęłam, a on zszedł ze mnie i uśmiechnął się.
- Tak lepiej. Idę się rozpakować, tobie radzę to samo, bo robię imprezę dzisiaj.
- A tata?
- Tata z ciocią mieszkają na obrzeżach miasta, nie słyszałaś, jak to mówili?- pokręciłam głową zastanawiając się kiedy to mogło być.. Z ciężkim westchnieniem wstała z podłogi i zaczęła układać swoje rzeczy na półkach, w szafkach, komodach i innych meblach do tego przeznaczonych. Po godzinie byłam wykończona, ale zadowolona, bo została mi tylko jedna walizka z kosmetykami i takimi innymi, do łazienki.
- NIALLER!- chłopak jak na zawołanie wychylił się zza moich drzwi.
- Taa?
- Myślę, że powinniśmy mieć jedną łazienkę na pół, a ta druga będzie dla gości, czy coś.
- Dobry pomysł. W tej większej zostały jeszcze dwie szafki i półka pod lusterkiem, tylko błagam, nie zawal jej całej swoimi kosmetykami, bo się zabiję.- jęknął, a ja zachichotałam i pociągnęłam za sobą walizkę z rzeczami do łazienki. Poukładałam wszystko i ledwo się pomieściłam, ale według obietnicy, półka pod lustrem zawierała tylko kilka najpotrzebniejszych rzeczy. Niall był ze mnie dumny i nawet podzielił się swoimi żelkami. W jego znaczeniu "podzielić się" znaczy rzucić komuś jednego, nadgryzionego żelka i uśmiechać się jak przygłup.
~~~
Zastanawiałam się właśnie, co ubrać na imprezę, gdy Horan wszedł i rzucił mi torbę.
- Kupiłem ci coś.- rzucił, po czym chciał wyjść, ale rzekł jeszcze zanim wyszedł.- Ale możesz też zostać w tym podwijającym się szlafroku, nie mam nic przeciwko.- zaczerwieniłam się i szybko poprawił to, po czym zajrzałam do środka prezentu. Znajdował się tam całkiem w porządku zestaw, który mogłam założyć na tę imprezę. 



W ciągu kilku minut, byłam prawie gotowa, bo został mi makijaż. Postawiłam na coś mocnego, dzięki czemu całość prezentowała się dobrze. 
- Niall jesteś gotowy?- zajrzałam do jego pokoju i oniemiałam. Mój kuzyn nie wyglądał jak mój kuzyn. Czarne, starte rurki, czarny T-Shirt i białe air force. Ubrał się bardziej jak Zayn.. Otrząsnęłam się i skupiłam się na wyglądzie blondyna. Kolczyk w wardze był całkiem spoko, włosy postawione do góry też.. A te brązowe odrosty fajnie komponowały się z całością.
- Dobrze wyglądasz, wiesz?- mruknął, a ja pochwaliłam go za jego wygląd, po czym poszłam do salonu, gdzie wszystko już było gotowe. Na koniec podłączyłam tylko swojego IPhone'a do głośników.
- Dobra idź po tych kompletnie nie znanych mi ludzi.- rzuciłam i sięgnęłam po ulubioną gumę miętową. Po 10 minutach nasz dom był wypełniony po brzegi. Z głośników poleciały pierwsze nuty jednej z moich ulubionych piosenek 5 Seconds of Summer, czyli What I Like About You. Następne w kolejce były inne całkiem fajne utwory już nie tego zespołu. Ludzie fajnie się bawili a ja razem z nimi. Tańczyłam właśnie z Niallerem, gdy do środka wszedł Zayn. Wyglądał jak kiedyś. Chłopak uśmiechnął się, a ja podbiegłam do niego i przytuliłam.
- Cześć (T.i.).- zabłysły mu oczy.
- Hej Zayn.- kilka iskierek zaświeciło mi w oczach. Mulat postawił mnie na podłodze i pociągnął za rękę. Chciał tańczyć. Akurat jakaś wolna piosenka się włączyła, więc stanęłam tyłem do niego, by móc się oprzeć o tors bruneta.
- Jak tam?- zapytał ni stąd ni zowąd.
- Całkiem w porządku.- zachichotałam. Tańczyliśmy przez kolejne 15 minut, gdy nagle drzwi otworzyły się z hukiem. CZY TEN KOLEŚ NIE MÓGŁBY ODPUŚCIĆ?!

Myślę, że będzie jeszcze 1 część, ewentualnie 2 ;) 
Chciałabym, aby pod tą częścią było 6 komentarzy!
Wiem, że to takie dziwne, ale na serio o wiele lepiej mi się pisze, gdy skomentuje to 6/7 osób, niż 3/4 :) CO NIE ZNACZY, ŻE NIE JESTEM WDZIĘCZNA TYM KILKU OSOBOM <3 
Nie myślcie, że wymuszam, czy coś, ale zależy mi na waszej opinii :c 
A tak po za tym, to następny imagin miał być z..? Bo już nie wiem. Tylko proszę nie z Zaynem lub Niall'em, bo tych napisałam już sporo w ostatnim czasie xD 
A tak ogólnie podoba się wam to? 
I JESZCZE JEDNO!!
Napisałam całkowicie nowe opowiadanie, właściwie fanfiction. Chciałabym się zapytać, czytałybyście? Jeśli pojawi się tu kilka osób chętnych, to pod następną częścią wstawię jakiś wybrany fragment, abyście zapoznały się z fanfiction pt. " Impossible Story". Jakże oryginalnie xd Nie zanudzam i do następnego!
D_F xx.

6 komentarzy:

  1. Omg super imagin czekam z niecierpliwością na następną część :*
    A co do tego opowiadania fanfiction to ja bym z chęcią czytała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super duzo czesci jeszczee !
    Z Liamem
    I daj ff !!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Superr *-* nastepne moze z .. Hazza ? :* daj ff *___*

    OdpowiedzUsuń
  4. Część jest super! i znowu przerwałaś w takim momencie?!
    następne, skoro nie chcesz Nialla, to może Harry?
    A ff pewnie, że będę czytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czadowy! :* a ff moze z Liamem :) ♡♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ff mam już napisany ;) A pytam się z kim mam napisać kolejny imagin :* Rozumiem, że chcesz z Liamem?

      Usuń