One Direction i My.. - imaginy

czwartek, 10 lipca 2014

Niall ;3 +18

Z racji tego, że to mój dzień to jest imagin z moim ulubieńcem <3<3
PRZECZYTAJCIE NOTKĘ POD IMAGINEM! WAŻNE!!
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

Siedząc prze tv usłyszałam dźwięk mojego telefony.
J: Halo? - odebrałam bez patrzenia na wyświetlacz
N: Przyjedziesz..? - usłyszałam głos Nialla - Na noc? - dodał po chwili.
J: Coś sie stało?
N: Potrzebuje cie.. Tak po prostu. - wzięłam głęboki wdech
J: Tak.. zaraz będę..
N: Jesteś kochana. - rozłączyłam sie. Podniosłam sie leniwie z kanapy i poszłam do swojej sypialni. Wpakowałam do torby najpotrzebniejsze rzeczy. Z łazienki zabrałam kosmetyki i przy okazji wzięłam szybki prysznic. Wytarłam swoje ciało i ubrałam sie w świeże ubrania. Poprawiłam makijaż i byłam gotowa. Zakluczyłam dom i spakowałam torbę do samochodu, po czym ruszyłam. U Nialla byłam po jakiś 15 minutach, podeszłam do drzwi i nie zdążyłam nawet zapukać bo już były otwarte. Blondyn wpuścił mnie do środka i zabrał ode mnie moją torbę. Zaniósł ją do którejś z sypialń i wrócił do kuchni, gdzie ja przygotowywałam już dla nas jakaś kolacje. Chłopak złapał mnie za biodra i odwrócił w swoją stronę. Staliśmy niebezpiecznie blisko siebie. Wyciągnął z mojej dłoni ostry nóż, przyciągnął mnie do siebie i wtulił sie bardzo mocno w moje ciało. Odwzajemniłam uścisk, Irlandczyk był dla mnie bardzo ważny, przyjaźnimy sie od zawsze, chociaż ostatnio coś sie zmieniło.. Do naszych przyjacielskich stosunków doszły sprawy łóżkowe. Od jakiś dwóch czy trzech miesięcy sypiamy ze sobą. Może i nie odpowiada mi taki układ, ale wtedy jestem z nim bliżej niż kiedykolwiek wcześniej. Powoli zaczyna mnie to męczyć, ale nie sprzeciwiałam sie. Dzwoni po mnie, ja przyjeżdżam, pocieszam go, śpimy ze sobą i wracam do domu. I tak jest coraz częściej.. Po kilku może kilkunastu minutach odsunęliśmy sie od siebie i Nialler spojrzał na nieskończony jeszcze posiłek.
N: Mogliśmy zamówić pizze..
J: Wolałabym zjeść coś bardziej pełnowartościowego. - wytłumaczyłam i wróciłam do kończenia kolacji. - Możesz iść coś włączyć, albo mi pomoc.. - zaproponowałam chłopakowi.
N: Komedia czy horror? - zapytał stojąc w progu kuchni
J: Wybierz sam.. - posłałam mu lekki uśmiech. Po 20 minutach kolacja była gotowa. Nałożyłam na talerze po porcji spaghetti i zaniosłam do salonu. Niall ucieszył sie na widok jedzenia i od razu zabrał sie za konsumowanie.
N: Jesteś naprawdę wspaniała.. - powiedział z pełną buzią jedzenia. Zaśmiałam sie na widok ubrudzonego blondyna sosem, wzięłam chusteczkę i zaczęłam go wycierać. Chłopak patrzał mi przy tym głęboko w oczy, co mnie zaczęło rozpraszać, ale nie dawałam tego po sobie poznać. - Czemu nie masz jeszcze swojej drugiej polówki? - zapytał cicho, spojrzałam na niego
J: Bo może kocham sie w idiocie który tego nie widzi.. - powróciłam do posiłku i oglądania jakiejś komedii romantycznej którą wybrał Niall. Czułam na sobie jego wzrok, skończyliśmy posiłek i puste talerze postawiliśmy na stoliku przed nami.
N: To musi być naprawdę idiota że jest taki ślepy. - przybliżył sie do mnie i zaczął składać pocałunki na mojej szyi. Zawsze lubiłam pieszczoty w tym miejscu, a on dobrze wiedział, że miałam do tego słabość. Odchyliłam głowę by ułatwić mu dostęp. Odgarnął kosmyk moich włosów za ucho i złapał mnie za podbródek, skierował moją twarz tak by była na przeciwko jego i złączył nasze usta. Muskał moje wargi bardzo delikatnie, a gdy zaczęłam oddawać pocałunek robił to bardziej pewnie i stanowczo. Nasze namiętności stawały sie wygłodniałe i pragnęliśmy coraz więcej. Usiadłam na nim okrakiem i kontynuowałam przyjemność, poczułam jednak jak chłopak wstaje. Wywnioskowałam że idzie do sypialni, jednak nie położył mnie na łóżku, gdy
zatrzasnęły sie drzwi od sypialni przycisnął mnie do nich i zaczął obcałowywać moją szyje i dekolt. Moje nogi owinięte były wokół bioder blondyna. Zdjęłam z niego koszulkę i mogłam napawać sie jego wyrzeźbionym torsem. Kilka chwil później jednak znalazłam sie na łóżku. Leżałam pod blondynem, jego obie ręce znajdowały sie po moich dwóch stronach głowy. Wrócił do pieszczenia mojego ciała, przeszkadzały mu jednak ubrania. Niall zerwał ze mnie bluzkę i zostałam w staniku, który i tak ledwie zakrywał moje piersi. Jego dotyk tak na mnie działał, że wyginałam sie pod jego wpływem. Skorzystał z okazji i zajął sie zapięciem mojego biustonosza, szybko uporał sie z nim i rzucił go w jakiś kat pokoju. Drażnił swoim językiem wrażliwą skórę na sutkach, podgryzał i całował. Na zmianę, raz jedną raz drugą. Co chwile jednak wracał do moich ust. W pewnym momencie odwróciłam nas tak że to ja byłam na górze. Całowałam jego usta, kości policzkowe, szyje i umięśniony tors. Schodziłam coraz niżej z pocałunkami, aż dotarłam do spodni. Szybko je rozpięłam i z pomocą blondyna zdjęłam je. Przez cienki materiał bokserek było widać już niemałe wybrzuszenie. Usiadłam na nim okrakiem i zaczęłam błądzić rękoma po jego brzuchu i klatce piersiowej, poruszając przy tym moją pupą, która ocierała sie o jego kolegę. Chłopak zaczynał cicho pomrukiwać, z tego wywnioskowałam że jest mu dobrze, pod sobą czułam jak jego penis napiera na materiał bokserek. Zeszłam z niego i ściągnęłam te przeszkadzające mi w tej chwili majtki. Jego przyjaciel stał już w gotowości, najpierw przejeżdżałam po całej jego długości dłonią, ale z czasem zaczęłam podrażniać skórę na jego czubku językiem. Horan wydawał z siebie coraz to głośniejsze jęki. Po jakimś czasie w moich ustach jego cały członek sie zanurzał, aż po jego nasadę. Niedługo potem czułam jak zaczyna drzeć, wyjęłam go z buzi, przejeżdżając po nim jeszcze jerzykiem i wróciłam do jego soczystych warg. Przywarłam do nich, a Niall oddawał pocałunki z jeszcze większym pożądaniem niż na początku. Wykorzystał tą chwile i znów nade mną górował. Jego jedna dłoń znalazła sie na mojej kobiecości i przez cieniutki materiał koronkowych majteczek pieścił te okolice. Z moich ust zaczęły wydostawać sie jęki rozkoszy. Oderwał sie ode mnie, zjechał niżej, ściągnął ze mnie stringi i przyssał sie do mojej myszki. Krążył po niej językiem, po czym niespodziewanie poczułam w sobie jego dwa palce. Na początku odczulam ból, ale zaraz ustąpił on przyjemności. Nie przestawał działać językiem a palcami wyprawiał cuda. Czułam że jestem bliska dojścia do ogromnej rozkoszy.
J: Już..! Prze-przestań..! - wysapałam ale on nie wykonał mojej prośby tylko jeszcze bardziej przyspieszył dokładając jeszcze jednego palca. Wiłam sie i wyginałam na wszystkie strony, by po kilku sekundach odczuć niesamowitą fale przyjemności rozpływającą sie we mnie. Ciężko oddychałam, uspokajając sie, na moich ustach znalazły sie jego wargi. Oddalam pocałunek po czym odsunęłam go od siebie. - Jak mogłeś?! - zapytałam z małym i udawanym wyrzutem. Spojrzał przestraszony w moje oczy. Przewróciłam go na plecy i znów na nim usiadłam. - Kazałam ci przestać.. Teraz czeka cie kara.. - wymruczałam seksownie wprost do jego ucha. Z szuflady obok łóżka wyjęłam dwie bandamki. Uwiązałam jego ręce do krawędzi łóżka. Chłopak patrzał na mnie z niedowierzaniem, ale na jego twarzy pojawił sie śliczny i szczery uśmiech. Znów zaczęłam go całować poczynając od ust, a kończąc na podbrzuszu. Kolegę blondyna wzięłam od razu do buzi, na początku wykonywałam powolne ruchy, żeby sie z nim podroczyć. Jednak z czasem przyspieszyłam, nie czekałam długo na soki Horan, zdążyłam wyjąc go z ust, a on wytrysnął sie na mój brzuch. Znalazłam jakaś szmatkę i starłam wszystko z siebie. Niall sapał i pojękiwał cały czas. Usiadłam na nim okrakiem i nabiłam sie na jego członka. Poruszałam sie na nim do góry i w dół zagłębiając go w sobie całego. Za każdym razem uderzał on o mój punkt G, moje piersi podskakiwały, a na twarzy blondyna malowała sie żądza dotknięcia ich, szarpał rękoma i chciał sie uwolnić.
N: Proszę.. Cie.. - wysapał - Rozwiąż..! - patrzał na mnie błagalnym wzrokiem.. Pochyliłam sie nad nim, nie przestając poruszać biodrami.
J: Kara.. - wyszeptałam i wróciłam do poprzedniej pozycji.
N: Mała.. Nie rób mi tego.. - pojękiwał. Sama już pragnęłam jego dotyku i sięgnęłam ręką i odwiązałam mu jedną dłoń. Z drugą sam w błyskawicznym tępię sie uporał i nim sie spostrzegłam leżałam pod nim. Zaczął niesamowicie szybko sie we mnie poruszać, z ogromną siłą wbijał sie we mnie. Wiedziałam że koniec tej namiętności już blisko.. Nasze jęki stawały sie głośniejsze od poprzedniego, wypełniały one cały pokój, jak nie cały dom.
J: N-Niall..!! Już prawie!! - chłopak od razu przyspieszył swoje ruchy. Jedno, drugie i trzecie pchniecie i w naszych rozgrzanych ciałach rozpłynęła sie fala przyjemności. Chłopak nie wyszedł ze mnie od razu, poruszał sie przez chwile we mnie jeszcze powoli i opadł z sił obok mnie, otulając swoim ramieniem. Okryłam nas delikatną pościelą i uspokajaliśmy swoje przyspieszone oddechy.
N: Jesteś cudowna.. - powiedział patrząc prosto na mnie, gdy już ustabilizował swój oddech. Spojrzałam prosto w jego oczy i na chwile w nich utonęłam.
J: To bym nasz ostatni raz.. Nie chce tak dłużej..- wyszeptałam. Z jego twarzy uśmiech znikł a w oczach pojawił sie strach.
N: A jeśli ten idiota kocha cie bezgranicznie, ale boi ci sie to wyznać i w ten sposób mógł być najbliżej ciebie?
J: Skoro sie boi wyznać mi miłość, a nie bał sie tego zaproponować to naprawdę jest idiotą. - powiedziałam cały czas nie odrywając wzroku od jego tęczówek. Niall przybliżył sie do mnie i musnął bardzo delikatnie moje wargi.
N: Kocham cie bardzo mocno.. I nie mówię tego tylko dlatego że jesteś niesamowita w łóżku i bardzo mi z tobą wtedy dobrze, tylko mówię to z serca.. Ono należy do ciebie od samego początku. Kiedyś przysiągłem sobie że będę z tobą do końca życia, że będziesz jedyną kobietą którą pokocham.. I jak na razie nie złamałem danego sobie słowa i nie mam zamiaru go łamać. - bez słowa odpowiedzi wtuliłam sie w niego i wsłuchiwałam w lekko przyspieszony rytm serca.
J: Niall znam cie i wiem kiedy kłamiesz a kiedy mówisz prawdę.. I ciesze sie że w końcu wyznałeś mi to co tutaj jest.. - wskazałam palcem na miejsce gdzie jest serce. Chłopak uśmiechnął sie uroczo i wtulił sie w moje rozgrzane jeszcze ciało. Odpłynęliśmy w krainę snu, teraz już nie przy przyjacielu tylko przy kimś kogo kochamy. I kochać będziemy do końca życia..
The end.. <33



Kocham was.. <3 
I jeszcze chciałam wam powiedzieć że moje dodawanie na blogu będzie ograniczone do końca wakacji.. Nie będe miała komputera a nie wiem czy możliwe to będzie na tablecie.. :( 
Więc całkiem możliwe że to mój ostatni w te wakacje.. Będę za wami tęsknić, ale mam nadzieje, że pozostałe adminki będą tu regularnie dodawać imaginy.. Ja postaram sie jednak zrobić w wakacje zapas imaginów i od września zacznę je dodawać.. :) <3<3 

 NAAT

2 komentarze:

  1. boziu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jesteś boska! mówiłam ci to już? jeśli nie to mowie to!!!!
    koffffffffam

    OdpowiedzUsuń