One Direction i My.. - imaginy

wtorek, 1 lipca 2014

Harry.. :) - część 5

 Macie część 5.. :D Licęe na opinie.. :D Przeczytajcie notkę pod imaginem <3
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

H: Co kombinujesz? - zapytał stawiając kroki do tyłu. Nie odpowiedziałam tylko rzuciłam sie na niego. Upadł na łóżko, a ja siedziałam na okrakiem. Uśmiechnęłam sie cwaniacko - Tylko nie to..
J: A właśnie że to.. - zaczęłam go łaskotać. Chłopak rzucał sie na wszystkie strony, by tylko mnie z siebie zrzucić. Nie dałam sie. Gilgotałam go coraz bardziej.
H: No proszę cie.. Przestań! Hahaa.. - śmiał sie wniebogłosy.
J: Najpierw przyznaj czy podoba ci sie mój tatuaż?! - powiedziałam nie przestając go torturować.
H: Noo.. Po-podoba sie..! - mówił przez śmiech
J: Nie mogłeś tak od razu. - przestałam go łaskotać. Hazza ciężko oddychał, zmęczył sie biedaczek.
H: Jesteś okrutna. Wykorzystujesz moje słabości.. - zaśmiałam sie. - Taka jesteś?! - zapytał dość poważnie. W jednej chwili przewrócił nas tak że leżałam pod nim. Teraz to na jego twarzy był zadziorny uśmiech.
J: Nie odważysz sie!
H: A jak sie odważę? - zaczął chodzić palcami po moich żebrach.
J: Jak sie odważysz.. to..
H: To co? - wbijał coraz bardziej swoje palce w mój bok. Zaczynało mnie to łaskotać, ale powstrzymywałam śmiech.
J: To sie na ciebie obrażę.. I będę dzisiaj spać z Liamem..
H: Grozisz mi mała?
J: Hmm.. zastanówmy sie.. Tak! - powiedziałam pewnie
H: Czyli mówisz że jak to zrobię to będziesz spać z Liamem? - kiwnęłam głową na tak - A jeśli dzisiaj ma przyjść do niego Sophia?
J: To wtedy będę spać z Niallem.. - powiedziałam jak gdyby nigdy nic.
H: A jak nie zrobię tego co myślisz że chce zrobić, to będziesz spać ze mną? - zaczął podejrzliwie
J: Tak Hazza. Chyba że nie chcesz żebym dzisiaj została u ciebie.
H: No chce.. Więc śpisz ze mną jak nie zrobię tego o czym ty myślisz, że chce zrobić?
J: Harry o co ci chodzi?
H: Chce sie tylko upewnić. - zaczynałam mieć wątpliwości co do tego. Loczek jakoś sie dziwnie zachowywał.
J: Skoro tak bardzo ci zależy to tak, wtedy śpię z tobą. - Styles uśmiechnął sie i pochyli delikatnie nade mną. Miałam wrażenie że chce mnie pocałować. Jego twarz była niebezpiecznie blisko mojej.
H: No to śpisz z Horanem. - szepnął mi na ucho i zaczął mnie łaskotać. Jego dłonie strasznie szybko biegały po moich żebrach. Wiłam sie pod nim.
J: Harry! Haha! Przestań! - krzyczałam, ale on nie słuchał. Gilgotał mnie coraz mocniej. Krztusiłam sie już śmiechem i bolał mnie brzuch. - Styles!! Przestań! Natychmiast! - byłam już zła. Chłopak spojrzał na mnie lekko przestraszony - Złaź ze mnie! - zrzuciłam go z siebie i zaczęłam wychodzić. Od kluczyłam drzwi i wyszłam. Poszłam do kuchni po jakąś wodę. Napiłam sie i usiadłam przy stole. Chwile później przyszedł Niall. Usiadł na przeciwko mnie i zaczął sie szczerzyc. - Co byś chciał?
N: A czy ja zawsze muszę coś chcieć? - zaprzeczył szybko
J: Zazwyczaj z takim ogromnym uśmiechem prosisz mnie o coś do jedzenia.

N: Jak ty mnie dobrze znasz. Kochana jesteś, wiesz?! - cmoknął mnie w policzek i wyszedł.

J: Oj Horan, Horan.. - powiedziałam zrezygnowana i wzięłam sie za przygotowywanie tostów. Gdy już kończyłam do pomieszczenia wszedł Harry, posłałam mu tylko krótkie spojrzenie i powróciłam do robienia kolacji.
H: Co robisz? - usiadł na blacie obok
J: Kolacje. - odpowiedziałam krotko. Harry złapał mnie za ręce i przyciągnął do siebie. Zachowywał sie dokładnie tak jak ja tydzień temu. Zamknął mnie w żelaznym uścisku. Nie odwzajemniałam gestu. Byłam na niego zła, ale cieszyłam sie że nie odpuszcza sobie.
H: To śpisz ze mną? - zapytał i wypościł mnie.
J: Niall! Masz już tosty! - krzyknęłam ignorując loczka. Blondyn wleciał do kuchni z jeszcze większym uśmiechem niż wcześniej. Znów cmoknął mój policzek i zaczął zajadać kolacje.
Lou: A dla mnie też zrobiłaś? - w pomieszczeniu pojawił sie Tommo
J: Jasne. - uśmiechnęłam sie
Lou: Jesteś wielka.. - pocałował mnie delikatnie w policzek i usiadł do stołu
Li&Z: A my też sie załapiemy? - powiedzieli chórem. Pokiwałam głową i podałam im kanapeczki. - Kochamy cie. - stanęli z moich dwóch stron i w jednej chwili czułam na policzkach ich usta. Zaśmiałam sie i nalałam sobie soku. Spojrzałam na loczka i po jego minie można było wywnioskować że jest trochę smutny.
J: Hazz siadaj i jedz.. - uśmiechnęłam sie delikatnie do niego i usiadłam na blacie kuchennym. Chłopak podszedł do stołu i skonsumował kolacje razem z resztą. Przyglądałam sie im z uśmiechem na ustach. Wyglądali jak małe dzieci. Wszyscy przy jednym stole i przekrzykiwali sie nawzajem, żartowali. - A Niall!?
N: Hmm? - spojrzał na mnie. Buzie zapchaną miał tostami.
J: Śpię dzisiaj z tobą.
...



KOMENTUJCIE MISIACZKI.. !!
 Widzę i bardzo sie cieszę że przyjęliście miło moja nową adminkę.. Jestem z was dumna siostry <3 :* 


Naat 

3 komentarze: