One Direction i My.. - imaginy

środa, 9 lipca 2014

"Dzień który zmienił moje życie, na zawsze"cz.7

Sory  że mnie tak długo na blogu nie było, trochę mało czasu, ale obiecuję że już jutro pojawi się część 8, liczę na komentarze!!!! i dziękuję za wszystkie pozytywne opinie pod moimi wcześniejszymi imaginami!! okej nie będę zanudzać ale powiem tak, ten imagin jest o Niallu i tak będzie wiec nie patrzcie że na razie bohaterka rwie do wszystkich "Wszystko może się zmienić, wszystko!"
           "Dzień który zmienił moje życie, na zawsze"cz.7
H; Mhm.. skoro chcesz to musisz... 
H;przesiedzieć resztę gry na moich kolanach.....
Popatrzyłam na niego zaskoczona jednak na jego twarzy widniały zupełnie inne emocje nić myślałam. Miał cwaniacki i pewny siebie uśmiech.Trochę krępowała mnie ta sytuacja, rozglądałam się w około aby wyczuć co inni o tym myślą, jednak w niczym mi to nie pomogło ponieważ na niektórych twarzach malowało się rozbawienie,a na innych szok tak odważnym posunięciem Hazzy.
H;Długo mam jeszcze czekać ,czy może wolisz dać fanta , choć za dużo rzeczy to ty nie masz-powiedział wystawiając język
W; Jak to nie, torba w której pełno moich rzeczy!
H; Ale liczą się tylko rzeczy które masz na sobie!
W;Ej ale to niesprawiedliwe bo mam tylko 2 rzeczy, których i tak nie mogę ściągnąć!!!- wszyscy zaczęli się śmiać, a ja z bezradności dołączyłam do nich
H;No to co (S.T.I) siadasz czy dajesz fanta?
W;No oczywiście że siadam, rozbierać to ja się nie mam zamiaru!-Policzyłam w myślach do 5 i ruszyłam w kierunku Harolda, kurwa teraz albo nigdy albo może dać fanta i okryć się ręcznikiem? te myśli ciągle przetaczały mi się po głowie, w końcu usiadłam, czułam że na moje policzki wpadają rumieńce, a uśmiech chłopaka na którym chwilowo siedzę z każdą sekundą rośnie.
W;Dobra grajmy dalej, Niall twoja kara to ;masz dać każdemu po buziaku
N;Ale w policzek ,tak?
W; Jak chcesz ale masz dać każdemu po całusie
N; Okej- wstał i dał każdemu buziaka w policzek, gdy podszedł do mnie szepnął mi na ucho "szkoda że nie mogę cie pocałować"-po czym dał mi całusa w policzek.
W; Szkoda-powiedziałam półgłosem patrząc na Nialla, chłopak usiadł i odwzajemnił mój uśmiech-Ok, harry twoja kara to odwołanie mojej kary- powiedziałam i zeszłam mu z kolan po czym od razu usiadłam na swym poprzednim miejscu, chłopak wyraźnie posmutniał na co lekko zachichotałam pod nosem
Z; (T.I) twoja kara to...-myślał a Li szepnął mu coś na ucho Zayn momentalnie się uśmiechną- więc musisz zwracać się do mnie "kochanie"
W;A więc kochanie do kiedy?
Z:Do jutra wieczorem
Lou;A moja kara dla (T.I) to... przebrać się w ubrania na naszych oczach
W;No chyba cie coś gniecie!!!
Lou: Możliwe, no ale będziesz mogła okryć się ręcznikiem
W; Nie ma mowy!!!
Lou: No to masz nam się pokazać w bieliźnie
W;Będę wyglądać tak samo jak teraz tylko trochę inny kolor bielizny, no ale lepsze to niż przebieranie się przy was
Lou;Poczekaj bo nie pomyślałem ymmm masz zrobić ....
W; nie ma, nie ma liczy się to bo jeszcze mi coś gorszego wymyślisz-przerwałam mu, wyciągam inne ubrania z torby i kazałam się im obrócić, gdy miałam już na sobie ubrania zawołałam


W; okej możecie się odwrócić
Lou; ej miałaś pokazać się w bieliźnie-zaczął narzekać Louis
W; Oj zapomniałam-powiedziałam z teatralnym poczuciem winy
Lou;Hahaha no to w takim razie pokażesz w domu
W; tyle tylko że chwilowo mieszkam w hotelu
Lou;W naszym domu
W;Ale ja tam nie mieszkam
Lou; Ile będziesz w Warszawie?
W;Najprawdopodobniej ponad tydzień, a co to ma do rzeczy
Lou;No to na ten czas możesz zostać u nas
W; Nie chce wam robić kłopotów, a tak poza tym nie wiem co na to moi rodzice
H;To żaden kłopot,to zadzwoń do nich czy możesz u nas zostać na parę nocy
W;Nawet jeśli by się zgodzili to ty mam tylko torbę z kilkoma potrzebnymi rzeczami a walizka jest w hotelu
H; No to jutro po nią podjedziemy.Zadzwoń prosimy-Nie dałam się już dłużej prosić i wyjęłam telefon z torebki wybrałam numer do mamy, po 2 sygnałach mama odebrała zaczęłam jej wyjaśniać sytuacje i po kilku namowach mama zgodziła się na to żebym kilka nocy spędziła w willi wynajętej przez one direction. chwila chwila ja w domu one direction je!!!!!!!!!!!!! je!!!!!!!!!1 ogarnęła mnie kurewsko wysoka euforia  po głowie zaczęła mi chodzić piosenka ".... delikatne rumiane jak chleb, nie ma lepszych od naszych słowianek jak nie wierzysz to pojedź na wieś.... to co nasze, jest najlepsze, jest bo nasze jest, to co nasze jest ,najlepsze jest bo nasze jest.... a nasze panie nie mają kompleksów ,bo nie mają powodów ich mieć, a w teledysku nie ma podtekstów...."
W;Mama się zgodziła-powiedziałam trochę za wysokim głosem
N; no to co, ruszamy?-wszyscy przytaknęliśmy i wsiedliśmy do aut
Gdy dojechaliśmy byłam pod wyrażeniem  willa była cudowna
 Gdy weszliśmy do środka zatkało mnie...


Stylesowa

1 komentarz: