One Direction i My.. - imaginy

niedziela, 15 lutego 2015

Liam ;3 - część 3

Dobra, wymiękłam.. :/
Miał być spełniony warunek.. Więcej jak nie będzie spełniony nie dodam, ale dzisiaj wyjątek, bo jutro mam już szkołe, więc będzie mniej czasu.. :*
A i dziękuje za te ponad 62 000 wyświetleń.. :D
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

L: Co sie stało? - zapytał zaspany i usiadł.
J: Niall.. On chyba..
Nie wiem, wrzeszczy, chyba dręczą go koszmary.. - powiedziałam szybko. Chłopak razem ze mną poszedł do blondyna.
L: Niall! - złapał go za ramiona i lekko szturchnął. Blondyn nie zareagował, siedziałam w fotelu i patrzałam na to. To było przerażające! - Chyba sie uspokoił.. - spojrzał na mnie, Niall już nie krzyczał, ale widziałam że koszmar nie opuścił jego głowy. - Chodźmy spać.. - podszedł do mnie i wyciągnął rękę.
J: Zaraz pójdę, posiedzę jeszcze chwile, aż do końca sie nie uspokoi.. - uśmiechnęłam sie lekko i podkuliłam nogi pod tyłek. Liama mina delikatnie sie zmieniła, wyszedł z pokoju ale po chwili wrócił z kocem. Przykrył mnie i usiadł na podłodze, opierając plecy o mój fotel.  - Często Niall tak ma? - zapytałam jakąś chwile później.
L: Co jakiś czas zdarza mu sie.. Myślę że to z przejedzenia.. - lekko sie zaśmiał.
J: Możliwe.. On na noc strasznie dużo je.. - uśmiechnęłam sie, byłam zmęczona i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.. Rano obudziłam sie w ciepłym łóżku wtulona w Liama, dziwne! Odsunęłam sie delikatnie od niego, tak by go nie obudzić, wyglądał tak spokojnie i niewinnie.. Tylko co ja tu robię?! Wyszłam z jego sypialni i poszłam do łazienki, ogarnęłam poranny wygląd, na szczęście na ręku miałam gumkę do włosów i mogłam związać włosy. Zeszłam na dół i w kuchni przy stole siedział Niall. - Cześć Niall.. - uśmiechnęłam sie do niego - Jak sie czujesz? - usiadłam na przeciwko chłopaka.
N: Hej i dobrze sie czuje..  Czemu sie martwisz? - zapytał trochę zdziwiony.
L: Prawie całą noc przesiedziała przy Tobie.. - w kuchni pojawił sie Liam. Speszyłam sie trochę.
N: Jak to całą noc? Dlaczego? - wypytywał, Liam usiadł koło mnie i cmoknął w policzek.
L: Kolejny koszmar.. - powiedział to tak lekko, jakby to nic takiego. Na polikach blondyna pojawił sie delikatny rumieniec.
J: Nic nie pamiętasz? Krzyczałeś, bałam sie o Ciebie.. Powinieneś z kimś na ten temat porozmawiać, albo mniej jeść na noc.. To może być jeden z powodów.. - nakręciłam sie
N: Niee, nic nie pamiętam.. - przyznał - .. Ale dziękuje Ci.. - podszedł do mnie i teraz to on pocałował mnie w policzek, po czym wyszedł z kuchni.
J: A Liam.. Jak to sie stało że obudziłam sie z Tobą? - spytałam gdy byliśmy już sami.
L: Zasnęłaś na fotelu, więc stwierdziłem że nie powinnaś sie tak męczyć, wziąłem cie na ręce i tak mocno sie wtuliłaś, że nie mogłem cie od siebie odsunąć i spałaś ze mną.. - uśmiechnął sie szeroko, zadowolony był z tego powodu.
J: A to dziwne.. - powiedziałam z udawanym zaskoczeniem.
L: Dlaczego? - zdziwił sie
J: Bo ja zazwyczaj nie tule sie do nikogo.. - powiedziałam z oczywistością.
L: Hmm.. W takim razie ja jestem wyjątkowy.. - jego głos przepełniała duma. Zaśmiałam sie z niego.
J: Całkiem możliwe.. - uśmiechnęłam sie uroczo do niego. Bardzo lubiłam Liama! - A tak wracając do Nialla, naprawdę sie o niego martwię.. Może nie znam was za długo, ale tak już mam. Jak kogoś lubię to sie martwię.. - zaczęłam tłumaczyć.
L: Chcesz to porozmawiaj z nim.. - zaproponował
J: Może kiedy indziej.. A teraz to chciałabym wrócić do domu.. Odwieziesz mnie? - spojrzałam w jego piękne oczy.
L: A może pojedziemy do Ciebie, weźmiesz jakieś ubrania i to co potrzebne i zostaniesz u mnie na kilka dni? - jego propozycja była szalona. Nie mam pojęcia co o tym myśleć..
J: Oszalałeś do końca..
L: Na twoim punkcie.. - uśmiechnął sie zachęcająco. - To jak?
J: Nie wiem Liam, co Martyna na to powie?! - chciałam sie wymigać.
L: Twoja przyjaciółka chyba będzie zadowolona, że może pobyć trochę z Zaynem, z resztą niedawno napisał mi wiadomość że chce kilka dni z nią spędzić.. - byłam zaskoczona, Martyna nic mi nie pisała o tym! Zawiodłam sie na niej!
J: Przepraszam.. - wyszeptałam i pobiegłam do sypialni w której miałam spać, wzięłam telefon i zamknęłam sie w łazience. Na ekranie miałam jedno połączenie od mojej bff, wybrałam jej numer i po chwili usłyszałam jej głos.
M: Dzwoniłam..
J: Wiem. Nie słyszałam telefonu.. - powiedziałam smutniej.
M: (T.i.), wszystko w porządku? Liam cie skrzywdził? - zmartwiła sie, uśmiechnęłam sie sama do siebie.
J: Niee! - zaprzeczyłam szybko - On raczej nigdy by tego nie zrobił, jest niesamowity.. - słyszałam jak odetchnęła
M: To co sie stało.. ?
J: Powiedział mi że Zayn chce spędzić z Tobą kilka dni i zaproponował bym na te kilka dni spała u niego.. To prawda, też chcesz by mnie nie było w domu? - powiedziałam cicho.
M: Wiesz (S.T.i.).. Kocham Zayna, on mnie też i..
J: Czyli to teraz tak będzie wyglądać?! - przerwałam jej szybko
M: Mała nie denerwuj sie. Nie wiem jak to będzie wyglądać..
J: A ja wiem.. Będziesz chciała spotkać sie w domu z Zaynem, to ja będę musiała wybywać z niego! Nie tak miało być, nie po to zamieszkałyśmy razem! - krzyknęłam na nią.
M: (T.i.)! Nie.. - rozłączyłam sie, nie chciałam tego słuchać. Na pewno tak będzie i chyba nie chce takiego układu.. W moich oczach pojawiły sie łzy, zawsze Martyna tak robiła, ale przymykałam oczy, nie mieszkałyśmy razem więc nie przeszkadzało mi to, ale teraz?! Na pewno tak nie będzie, albo one sie zmieni, albo ja sie wyprowadzę! Patrzałam na swoje odbicie w lustrze, po policzkach spływały łzy, a do drzwi zaczął sie ktoś dobijać. Otworzyłam drzwi i zanim zdążyłam cokolwiek zrobić Liam tulił mnie do siebie. Odwzajemniłam gest, chyba potrzebowałam tego właśnie teraz..
J: Przepraszam Cie..

...

To teraz 5 komów chce!!
CZYTASZ = KOMENTUJESZ !!!!!



Naat

6 komentarzy: