One Direction i My.. - imaginy

niedziela, 26 października 2014

Zayn cz.3

                                               Zayn cz.3
z dedykacją dla Liza Skóra za to że komentuje KAŻDY mój imagin!!! dziękuję za to że jesteś i motywujesz kochana, to bardzo ważne!!
-Nie ma żadnych 'ale' muszę kończyć narka-rozłączyłam się
-Kto to był?-zapytał zaniepokojony..... Zayn
-Stan, taki debilny natrent ze szkoły-powiedziałam sucho.Chłopaki nie zważali już na to i zaczęliśmy sobie gadać o pierdołach.Nawet nie wiem kiedy ale zasnęłam .Obudziłam się w objęciach, i na kolanach Zayna, powinnam zejść? tak chyba tak, ale mam wyjebke i zostaję, wtuliłam się jeszcze bardziej w chłopaka i ponownie zasnęłam
-Co to ma być?!-o to słowa które mnie obudziły, szybko zerwałam się z Zayn'a na ostry ton głosu jakieś blondynki, przetarłam oczy i ponownie spojrzałam na dziewczynę, wyraźnie wkurzoną...przecież to Perrie, ale co ona tu robi?
-Perrie uspokój się-  powiedział Harry stojący z resztą zespołu(prócz Zayna) za Pezz
-Mam być spokojna?! jak ta oto tu zdzira spała na moim chłopaku! i to jeszcze przytuleni!!-oburzyła się, a Zayn stał obok mnie oniemiały
-To nie tak...-zaczęłam ale nie dane było mi skończyć ponieważ dziewczyna szybko do mnie podeszła i wymierzyła mi siarczystego policzka, tak mocnego że moja twarz odwróciła się o 180 stopni, a ja upadłam z hukiem na podłogę...k*rwa! ale bolało...ałć będzie ślad, odruchowo złapałam się za w ch*j piekący policzek,a łzy bólu zaczęły sączyć się po moich policzkach  skąd w takiej drobnej osóbce tyle siły?!
-Oszalałaś?!-krzyknął Niall podbiegając do mnie i pomagając mi wstać
-To się leczy!-krzyknęłam wściekła...to boli!!! będzie ślad
-Kto ci kazał przytulać się z moim chłopakiem i bóg wie co jeszcze robić?!-nie upuszczała z tonu, a Zayn próbował ją uspokoić
-Jesteś jakaś niedorozwinięta czy coś? jak mogłaś mnie uderzyć?! jakim prawem?! jesteś jebaną suką!!-krzyczałam jednocześnie szlochając z bólu 
-Masz-Liam podał mi jakiś lód
-Dzięki- mruknęłam, syknęłam z bólu przykładając lód do sinego miejsca.
-Ja jestem niedorozwinięta?! to ty się przypierdalasz do Zazy nie ja!-krzyknęłam i wyrywając się z objęć Zayna podbiegła do mnie i z całej siły kopnęła mnie w brzuch .AŁA to wszystko działo się tak szybko że nikt nie zdążył zareagować .FUCK!   zwinęłam się w kłębek z bólu
-Ała!-zawyłam płacząc. Niall podbiegł do mnie przytulając i próbując mnie uspokoić
-Pezz co z tobą nie tak?!-inicjatywę przejął Zayn-Jeśli zaraz się nie uspokoisz to z nami koniec!!-krzyknął wyraźnie zły
-Tak?-prychnęła-Chcesz mnie zostawić dla tej nic nie wartej pustej suki?!-powiedziała z jadem
-Nie mów tak o niej-powiedzieli Lou, i Zayn razem 
-Teraz jej bronicie?!-ja pierdole niech ktoś jej przyłoży!!!
-Czego ty od mnie chcesz?ja ci nic nie zrobiłam niedorozwoju jeden! jesteś pieprznięta!-powiedziałam nie panując już nad sobą
-Nie zabolało-powiedziała ze szpanerskim uśmiechem
-Nie?! to teraz powiem coś co cię zabol tak bardzo jak mój policzek i brzuch!-wysyczałam, i z trudem się podniosłam-Chyba ojciec cię gwałcił w dzieciństwie! -powiedziałam sarkastycznie, powoli do niej podchodząc-Matka cię nie kocha!-nie....już nie czuję bólu-i nikt cię nie lubi-ostatnie zdanie powiedziałam jej w twarz.
-Zamknij się!-ach, czyli ją to dotknęło
-Zawsze byłaś sama, nikt cię nie kochał! ale w sumie się nie dziwię! skoro spoliczkowałaś dziewczynę, która do niedawna była twoją fanką, a potem kopnęłaś leżącego....uwierz jesteś nic nie warta-powiedziałam cały czas patrząc jej w oczy, w których już nie było widać wściekłości ale ból
-(T.I) chyba już wystarczy-powiedział spokojnie Niall
-Masz rację nie będę już na takiego kogoś tracić czasu, ale powiem ci jeszcze jedno -powiedziałam-Straciłaś moje uznanie, gratuluję, zawsze myślałam że skoro jesteś dziewczyną Zayna, to jesteś wyjątkową, i wspaniałą osobą, że zasługujesz na takiego cudownego chłopaka jak Zayn, ale wiesz co?! teraz to już nie jestem tego taka pewna....jesteś ładna, ale pusta, przemyśl to jak się zachowałaś, bo ja już nie jestem pewna czy zasługujesz na Zayna..kiepskie pierwsze wyrażenie-szepnęłam.I tak po prostu wyszłam, słyszałam za sobą jeszcze jakieś krzyki ale nie zważając na to i mój siny policzek, po prostu szłam przed siebie, nawet nie wiem dokąd, włożyłam słuchawki do uszu i szłam....szłam już, sama nie wiem ile ale powoli robiło się ciemno, zauważyłam w poblisku budkę z lodami więc kupiłam sobie, i usiadłam na pobliskiej ławce, myśląc o tym że najprawdopodobniej się zgubiłam, robi się ciemno a ja nie wiem gdzie jestem?! szybko wyjęłam telefon  i wybrałam numer mojej mamy, po 2 sygnałach usłyszałam charakterystyczny dźwięk nie!!! nie wyłączaj się! i w ten oto sposób jestem sam, nie wiem gdzie z rozładowanym telefonem.Szybko podniosłam się, i zaczęłam wędrować. Minęły może 2 godziny, a na dworze jest w ch*j ciemno i zimno! stop chyba znam tą uliczkę! to jest jakieś 15 minut drogi do mojego domu! już w lepszym nastroju ruszyłam do mojego domu. Gdy dzieliło mnie już zaledwie kilka metrów od mojej klatki schodowej usłyszałam za sobą czyjeś kroki, odwróciłam się a za mną biegł jakiś mężczyzna, przerażona rzuciłam się biegiem w kierunku mojego mieszkania, chłopak wbiegł za mną do klatki, i biegł za mną po schodach, na moje szczęście drzwi od naszego mieszkania były otwarte, więc szybko wbiegłam do środka i je zamknęłam na klucz, zza drzwi dobiegły mnie jeszcze przekleństwa wychodzące z ust tajemniczego mężczyzny...cholera gdyby drzwi były zamknięte ch*j wie co by się ze mną stało! przecież to mógł być morderca albo gwałciciel!!!!
-Jestem!-powiedziałam, głęboko wzdychając
-(t.I) nareszcie! wiesz jak się o ciebie martwiliśmy?!-moja rodzicielka się na mnie rzuciła
-My?-zapytałam zdezorientowana
-Tak.Od jakiś 4 godzin martwią się tu ze mną....

                                                 
____________________________________________
Stylesowa
wiem że długo mnie nie było, i krótki imagin...no ale cóż szkoła, nauka...sami wiecie.... wiem piszę rzadko bo jakieś 2/3 imaginy w tygodniu, no ale lepsze to niż 1 na miesiąc.Liczę na komy!!!!!
                                        SZANUJĘ=KOMENTUJĘ=MOTYWUJĘ

4 komentarze:

  1. O jejku:* Ten imagin jest boski! Dziewczyno Ty wspaniale piszesz! Ja chcę tu szybciutko next'a!
    Oni się o nią martwili! Jakie to słodkie! Awww *.*
    Życzę weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej Dziekuje za to naprawde zawsze do usług hheh a rozdzial BOSKIIII SZYBKO DALEJ AAA <33333 :** piszpiszpisz :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny rozdział :-* chłopcy tacy kochani aww... <3 zakochałam się!!! Pisz następny

    OdpowiedzUsuń
  4. WOW
    Zapraszam!
    Blog "Game about freedom" znów aktywny.
    http://thinking-empty.blogspot.com/
    Zayn i Perrie, idealna para od kiedy pamiętamy. Jednak teraz coś się zmieniło, już nie jest tak jak kiedyś. Kto będzie temu winny?
    +
    Robię też zwiastuny.
    http://zwiastuny-doublenik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń