One Direction i My.. - imaginy

środa, 1 października 2014

Zamówiony: Nialler.. ;* - część 9

I muszę wam powiedzieć, że to przedostatnia część.. Będzie jeszcze jedna.. I opowiadanie dla Martyny będzie skończone.. :*
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~  
 
N: Będziecie wujkami! - krzyknął, a oni złapali sie za bolące głowy
Z: Stary nie krzycz tak!
H: Jak to wujkami? - spytał, biedny Hazzuś nie wie co sie dookoła niego dzieje takiego na kaca.. Heh
J: A tak Harry, że jestem w ciąży. - powiedziałam delikatnie, a blondyn położył rękę na moim brzuchy. Chłopaków głowy chyba przestały momentalnie boleć, bo zaczęli wrzeszczeć ze szczęścia i wypytywać o rożne rzeczy.
N: Wiem że jeszcze dużo czasu, ale została sprawa chrzestnych.
H: JA!! - wykrzyknął - Ja będę najlepszym ojcem chrzestnym.
Li: Nie bo ja. Ty jesteś za bardzo nieodpowiedzialny.
Z: Ej nie kłóćcie sie, to nie ma sensu, bo wiadomo że ja nim zostanę! - powiedział pewnie
J: Chłopcy spokojnie, wpadłam na pomysł jak to pogodzić. - spojrzeli na mnie
Z: No to mów..
J: Z racji tego że Louis był świadkiem to odpada, wybacz Lou..
Lou: Nic sie nie stało, ciesze sie ze mogłem nim być!
J: Super.. Została wasza trójka. Więc jak będzie chłopak to chciałabym żeby nosił imiona Harry Zayn, a chrzestnym był Liam. Co wy na to?
Li: Ja jestem w 100% na TAK!
H: A jak będzie dziewczynka? - zapytał smutny
N: A jak będzie dziewczynka to zrobimy sobie z Martyną następne dziecko i jak będzie chłopczyk to będziesz jego chrzestnym, a tak to będziesz najlepszym wujkiem.
Z: Hahahaa.. ! To dziecko i tam będzie miało najwspanialszych wujków na świecie..!
J: Hehehee.. ! Nad tym następnym dzieckiem to sie zastanowię. A o płci dowiecie sie za 2 miesiące..
Dni mijały nam szybko, brzuch był coraz większy, a Niall coraz bardziej sie o mnie troszczył. Właśnie jadę z Sophią na wizytę do lekarza. Dzisiaj dowiem sie czy to będzie chłopak czy dziewczynka. Weszłam do gabinetu i położyłam sie na specjalnym łóżku. Położna nałożyła na mój brzuch zimny żel.
J: Wie już pani co to za płeć?
L: Chwila, chwila.. o jest?
J: Coo..? Co jest?
L: Gratuluje będzie pani miała synka, proszę stawić sie na barania za miesiąc, a dziecko rozwija sie jak należy. - mówiąc to starła żel z mojego brzucha
J: Dziękuje, do widzenia.
L: Do zobaczenia. - wyszłam z gabinetu z wielkim uśmiechem. Pokazałam zdjęcie mojego maleństwa przyjaciółce, które odebrałam chwile wcześniej.
S: I wiesz już czy to chłopczyk czy dziewczynka?
J: Tak, to będzie Harry Zayn Horan.
S: Chłopcy sie ucieszą, gratuluję. - wróciliśmy do domu, wszystkich znaleźliśmy w salonie. Przywitałyśmy sie z nimi i usiadłam obok mojego męża.
J: Cześć skarbie!- cmoknęłam do w policzek
N: Witaj moja księżniczko, cześć mały Horanie. - pogłaskał mój brzuch
Z: Właśnie Martyna, wiesz co to za płeć?
H: To pewnie będzie dziewczynka i nici z tak pięknego imienia.. - posmutniał. Wstałam i poklepałam go po ramieniu.
J: Tak chłopcy wiem już i to będzie.. - urwałam żeby ich trochę zdenerwować
Z: Nie trzymaj nas w niepewności - powiedział z rezygnacją w głosie.
N: Dajcie jej skończyć.. !
J: Spokojnie kotku, a to będzie chłopczyk, gratuluje wam. - poszłam do kuchni coś zjeść. Wzięłam masło orzechowe, łyżeczkę i chipsy i poszłam do sypialni. Usiadłam na podłodze przed telewizorem i zaczęłam zajadać mój nietypowy posiłek.
N: Widzę, że masz bardzo dziwne połączenie kulinarne.. - zaśmiał sie.
J: Takie uroki ciąży, poczekaj aż będę na ciebie zła i bez powodu krzyczeć, denerwować sie o byle co. - uprzedziłam go
N: Dam radę. Przyjmę z godnością każdy cios.
Tak też było, w kolejnych dniach i tygodniach miałam straszną huśtawę nastrojów. Niall wielokrotnie spał na kanapie w salonie, bo byłam zła o najmniej istotne rzeczy, ale on tak jak powiedział przyjął każdą moja złą opinie i godził sie na wszystko. Jestem w siódmym miesiącu i Niall ma jakąś niespodziankę dla mnie, ale nie chce mi powiedzieć co to jest.
J: Skarbie powiesz mi w końcu co to za niespodzianka?
...




To jak ?! Skomentujesz?! <3
Naat

3 komentarze: