One Direction i My.. - imaginy

niedziela, 31 maja 2015

Niall cz.5 ~It's hard- The end+ WAŻNE info

                                                      Niall cz.5 ~It's hard- The end


*Po 2 godzinach*
Wychodziłam właśnie z Lou na podbój miasta!
WITAJ NOWY JORK!
WITAJ NOWE ŻYCIE!
Postanowiłyśmy zaszaleć w jakimś klubie, ponieważ co lepszego mogą robić ludzie w naszym wieku?
Lou siedziała przy barze i popijała drinka, a ja postanowiłam zaszaleć, no bo w końcu jestem w wielkim mieście, gdzie nikt mnie nie zna. Mogę zacząć z nową kartą.
-Idę zatańczyć-przekrzyczałam muzykę. Lou skinęła głową nie przerywając rozmowy z przystojnym barmanem. Przeciskałam się przez spocone ciała na sam środek parkietu. 
Im Mniej zauważona, tym lepiej
Nagle do moich uszu dotarły pierwsze bity piosenki "albatraoz".


"Let me tell you all a story about a mouse named Lorry
Yeah, Lorry was a mouse in a big brown house
She called herself the hoe, with the money money flow
But fuck that little mouse cuz I’m an Albatraoz"

 Poruszałam się w rytm piosenki nucąc pod nosem jej tekst. Po raz pierwszy w życiu czułam się tak odprężona. Reszta świata w tej chwili dla mnie nie istniała. Nawet nie zauważyłam kiedy czyjeś dłonie zaczęły jeździć po mojej tali. Spostrzegłam to dopiero w momencie gdy nieznany mi mężczyzna włożył swoje ręce pod moją bluzkę. Niczym błyskawica odskoczyłam od nieznajomego. Odwróciłam się w jego stronę i wymierzyłam mu siarczystego policzka. Jego głowa odwróciła się pod wpływem uderzenia. Chłopak spojrzał na mnie wściekły i zanim zdążyłam stamtąd uciec on złapał mnie za nadgarstki i pociągnął do siebie, kompletnie niszcząc całą przestrzeń jaką zgromadziłam między nami.
-CO.TY.SOBIE.KURWA.WYOBRAŻASZ?!- warknął wściekle. 
W miejscu w którym jego dłonie ściskały moje nadgarstki czułam ogromny ból. Jestem pewna że będą z tego siniaki.
-Zostaw-powiedziałam gdy łzy przysłoniły mi obraz.
Nie jestem pewna czy płakałam bo byłam przerażona czy może przez ból jakiego doświadczyłam przez niego.
-Teraz myślisz o konsekwencjach?-zapytał szyderczo.-Pożałujesz tego-splunął. 
 Teraz albo nigdy -pomyślałam
Dźwignęłam szybko kolano i uderzyłam nim z impetem w jego czuły punkt. Chłopak z przypływu nagłego bólu schylił się. A ja wykorzystałam tą sytuację i biegiem ruszyłam w kierunku baru. Łzy przysłaniały mi widoczność. Biegłam na oślep, byle jak najdalej od niego.
Widziałam już zarys baru gdy uderzyłam z impetem w czyiś tors. 
-Przepraszam-powiedziałam piskliwie i z zamiarem ucieczki( po raz kolejny) ominęłam chłopaka.
-(T.I)?-usłyszałam głos Nialla przez co znieruchomiałam
CO.DO.CHOLERY?!
Przetarłam oczy i zauważyłam że osobą na którą wpadłam był Niall. Bez zastanowienia wtuliłam się w niego i starałam się uspokoić. Chłopak głaskał mnie po włosach i pytał co się stało
-Po prostu nie zostawiaj mnie-powiedziałam.Choć byłam prawie pewna że tego nie usłyszy, w końcu jesteśmy w klubie.
-Nigdy-powiedział i pocałował mnie we włosy
THE END
____________________________________________
FOOD
Więc wiem że znów mnie długo nie było i że nawaliłam po prostu- moje oceny są gdzieś pomiędzy:"Jestem w dupie" a "Rodzice odetną mi internet". Więc poruszam teraz niebo i ziemię aby poprawić je na tyle żeby rodzice odpuścili mi karę (brak internetu przez wakacje) choć w jakimkolwiek stopniu. A najgorsze jest to że mam całkiem fajne oceny i w ch*j trudno mi teraz z tym trudnym materiałem zdobywać same 4,5-logika rodziców -_-
Mam nadzieję że zrozumiecie



                            

8 komentarzy:

  1. Super, mnie się podoba.
    Powodzenia w szkole!
    <3

    OdpowiedzUsuń
  2. super z niecierpliwoscia czekam na nn:)
    Nie przejmuj się popraw oceny a potem zajmij się blogiem:) powodzenia<33

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś genialna i kocham twoje imaginy , ja chcę żebyś już pisała <3 i oczywiście rozumiem cię :)

    OdpowiedzUsuń