One Direction i My.. - imaginy

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Liam.. ❤ ~ Maybe we found love right where we are.. - część 7

Hejka!! :*
To jest przedostatnia część imagina z Liamem :*
Myślałam kolejnego dać Nialla :* ale może chcecie Nialla z Hazzą? <3
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~


L: Ale (T.i.)..
J: Nie ma żadne ale, mówię poważnie, nie chce o tym rozmawiać. Grzebałeś w moich rzeczach, dowiedziałeś się czegoś, czego nigdy nie powinieneś wiedzieć.. Zapomnij o tym! - powiedziałam głośniej i zniknęłam za drzwiami swojej sypialni. Od razu zakluczyłam drzwi, znów wróciło wszystko, a oczy napełniły się łzami. Czemu czułam sie o wiele lepiej przy Thomasie?!

    Jak mijały kolejne dni?! Unikałam Liama, na uczelni, w domu i nawet w umyśle. Nie chciałam o nim myśleć, na niego patrzeć i o nim mówić.. Za to zyskałam nową przyjaźń, Thomas był wspaniały. Widział jak cierpię przez Liama, chciał pomóc i wymyślił plan zemsty na nim. Byłam zaskoczona tym, ale zgodziłam się. Od jakiś dwóch tygodniu udajemy że sie razem spotykamy, Thom rozmawia ze swoimi kolegami że jest szczęśliwy ze mną, że świetnie sie bawi, za każdym razem na treningu gdzie jest też Payne. Zaczynam przyłapywać się na tym, że gdy o nim myślę to się uśmiecham, a bardzo często to robię.. Wybraliśmy się dzisiaj z Thomasem do galerii, nie wiem co w nas wstąpiło, ale ganialiśmy się po całym centrum, ochroniarze mieli nas dość i zaczęli za nami gonić, więc musieliśmy wiać.. Uciekliśmy stamtąd, jeszcze nigdy tak sie nie bawiłam. To było ryzykowne i ekscytujące, taka ja nie jestem. Dzięki niemu poznaje coś nowego!  Wybiegłam z Thomim z galerii prosto na ulewę. Przebiegliśmy jeszcze jakiś kawałek śmiejąc się z naszej przygodny. Chwile później deszcz przestał padać, zatrzymaliśmy się specjalnie przed Liamem i jego znajomymi. Doskonale wiedzieliśmy że to ich miejscówka.
J: Jestem cała mokra.. - powiedziałam uśmiechając się, językiem starłam z ust deszczową wodę. Thomas spojrzał na grupkę niedaleko nas, a potem na mnie. Podniósł dłoń do mojego polika i odgarnął przyklejony kosmyk. - Zimno jest.. - zmarszczyłam czoło. - W Twoim plecaku mam bluzę, podasz? - chłopak wyjął z plecaka ubranie, ale to jego bluza. Otulił mnie nią, a ja automatycznie się w niego wtuliłam chcąc się ogrzać. - On patrzy, prawda? - szepnęłam.
T: Tak, zrób tak, żeby myślał że to nie udawane..  - przekręciłam głowę tak, że była w zagłębieniu jego szyi.
J: Po prostu mnie przytul. - szepnęłam i poczułam jak brunet obejmuje mnie czule ramionami. Miałam wrażenie że już przestałam udawać, z nim czuje się cudownie.
T: Okay, poszli.. - powiedział chwile później i czar prysł. A to znaczyło że on udaje, nie czuje do mnie nic oprócz przyjaźni. Ta przyjaźń nie jest taka jaką miałam z Liamem, z nim nie rozmawiam o wszystkim, po prostu udajemy parę i dwóch ludzi którzy się świetnie dogadują. A z Liamem? Z nim żaden temat nie był krępujący albo obcy, tęsknie za tym, mieszkanie z nim teraz jest strasznie trudne i ja naprawdę nie mam pojęcia co zrobić. Wróciłam sama do mieszkania, Liam był u siebie, ja od razu powędrowałam do łazienki, wzięłam prysznic, ubrałam sie w suche i czyste ubrania i poszłam do kuchni coś przyrządzić. Czemu moje serce zabiło jak młotem gdy zobaczyłam go w pomieszczeniu. Brunet nawet na mnie nie spojrzał, wyminął mnie i wyszedł. Nie dokończył nawet swojej kolacji. Czy my nie możemy zachowywać sie jak dorośli ludzie?! Mi też odechciało się jeść, ale ostatnio mało jadam i wiem że muszę coś w siebie wcisnąć. Jedząc płatki z mlekiem dostałam sms-a od jednego z najpopularniejszych chłopaków na całej uczelni. 


                    "Zapraszam wszystkich na moją jutrzejszą imprezę!!"


    Może to będzie coś nowego, może w końcu przyda mi sie jakaś rozrywka.
L: Nie kurwa! - usłyszałam jego wściekły głos, pewnie rozmawiał przez telefon. - Nie przyjdę! .. Doskonale wiesz dlaczego.. - czemu drzwi do kuchni wyglądały prosto na salon. Widziałam jak zły dreptał po pokoju, i wtedy spojrzał na mnie. To już wiem czemu nie pójdzie. Skierował sie w strone sypialń i tyle go widziałam. Nie mogę się obwiniać, to ze poznał moje uczucia nie znaczy że jestem winna! To on postanowił grzebać w moich rzeczach!
J: Kama? Potrzebuje Cie! - nagrywałam sie już setny raz na pocztę mojej przyjaciółki, odkąd wyjechała to w ogóle nie dzwonimy do siebie, może z początku.. Leżałam u siebie ze słuchawkami w uszach, nawet ulubiona muzyka przestawała poprawiać mi humor. Po jakimś czasie melodie przerwało połączenie, spojrzałam na wyświetlacz i aż nie dowierzałam. - Kama? To ty? - mówiłam szczęśliwa.
K: Tak Mała.. Przepraszam, musimy pogadać. - powiedziała poważnie.
J: Wiem. - załkałam.
K: Bądź zaraz w naszej kawiarni. - rozłączyła sie, i teraz szok! Nie wiem czy robi sobie ze mnie jakieś żarty czy na poważnie przyjechała. Wyskoczyłam z łóżka, ubrałam się szybko jakoś normalnie i nie patrząc przed siebie, wyszłam z sypialni. Nie mam pojęcia jakim cudem się z nim zderzyłam.
J: Przepraszam.. - powiedziałam cicho, brunet podniósł mój telefon i podał mi go tak że musiałam go dotknąć. Przecież mógł podać normalnie, a gdy nasze dłonie się dotknęły poczułam coś elektryzującego. Nie wiem czy on to też czuł, ale to nie jest ważne. Moja Kama przyjechała! Wyleciałam z domu, złapałam pierwsza lepszą taksówkę i już 10 minut później byłam na miejscu. Gdy tylko weszłam do środka od razu odnalazłam przyjaciółkę, niemal rzuciłam się jej na szyje. - Nawet nie wiesz jak mi ciebie brakowało.. - wyszeptałam. Dziewczyna równie mocno odwzajemniła uścisk.
K: Mi Ciebie też.. Zamówiłam nasze ulubione ciastko. - uśmiechnęła się słabo.
J: Kiedy przyjechałaś? Na długo? Czemu nie uprzedziłaś? - zasypywałam ją pytaniami.
K: Hah.. - zaśmiała się - ..Po kolei. Dzisiaj przyjechałam, ale tylko na weekend, a chciałam Ci zrobić niespodziankę. - uśmiechnęła się szeroko - I liczę że spędzimy bardzo miło ten czas.
J: Tak, mam jutro zaproszenie na imprezę i zabieram cie ze sobą! - postanowiłam, rozmowa sie znacznie rozwinęła. Opowiadałam jej jak to na uczelni, o Thomasie.. Ona mi o swoich studiach, o nowym chłopaku..
K: A to z tym Thomasem mieszkasz? Myślałam że z Liamem.. - zauważyła.
J: Mieszkam z Liamem.. - powiedziałam cicho i spojrzałam na dwoje dłonie.
K: Co sie wydarzyło?
J: Dużo by mówić. Nie przejmuj sie tym, teraz sie cieszmy że jesteśmy razem. - nie chciałam o tym rozmawiać choć to przez niego czuje sie koszmarnie.
K: Oki, muszę spadać, jeszcze z rodzicami się nie widziałam.. Napisz co i jak z ta imprezą. - wyszłyśmy z kawiarni i każda z nas poszła w swoją stronę. W moim mieszkaniu było cicho, więc Payne śpi albo go nie ma.. Sama uszykowałam sie do spania i ze słuchawkami w uszach zasnęłam. Nie zamierzałam wstawać z samego rana, tym bardziej że słyszałam jak mój współlokator krząta sie po mieszkaniu. Nie chce by znów przeze

mnie rezygnował z jedzenia. Po jakiś 20 minutach usłyszałam dźwięk telewizora, a to oznacza że kuchnia jest pusta i mogę wyjść ze swojej norki. Wiążąc włosy w niezdarnego koka, weszłam do pomieszczenia. Liam faktycznie siedział przed tv na kanapie. Czemu to jest takie ciężkie?! Znów zjadłam tylko małą miseczkę z płatkami, wypiłam słabą herbatę i wróciłam do sypialni. Leniłam sie aż do momentu szykowania na imprezę. Wykąpałam sie, włosy tak samo umyłam od razu wysuszyłam, szybki i idealnie pasujący makijaż, włosy w potarmoszonego koka i sukienka. Czarna, idealna by pokazać mu co stracił! Dobrałam dodatki i czas było wychodzić, gdy tylko wyszłam na korytarz, rozległ sie dźwięk dzwonka. To pewnie Kama.. Otworzyłam drzwi i to jednak nie ona.
J: Thomi.. A co ty tu robisz? - jednakże się ucieszyłam.
L: Wypierdalaj stad! - pojawił sie znikąd, co mu odbiło?
J: Liam.. - spojrzałam na niego, brunet niestety nie zrobił tego samego tylko mordował Thomasa wzrokiem. - Thom. - powiedziałam poważniej, żaden nie reagował. - Nie ważne! 

...
_____
Także będzie jeszcze jedna!! :*
Dacie 23 komy?!
Kocham was!! 
+ Pamiętacie o moim i Liv ff z Lousiem? <3 Anielskim Louiem <3 zapraszam!! http://roze-pachnace-miloscia-1d-l-i-n.blogspot.nl/
CZYTASZ = KOMENTUJESZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



Naat



28 komentarzy:

  1. Suuuuper Naat <3 :* ~ Larrysiek

    OdpowiedzUsuń
  2. Szybciej dodawaj imaginy są ekstra
    I dodaj tylko z Niallem

    OdpowiedzUsuń
  3. Serio?! Koniec w takim momencie?! Z ogromną niecierpliwością czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Łoo *-* szybko kolejną bo nie wyrobie! *Też cię kochamy!* i twojego bloga! Weny i Pozdro!
    OLA

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodaj szynko next bo ja tu umieram z nudy wszystkie imaginy przeczytalam na tym blogu i juz nie mam nic di czytania ;-;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz anoninku, mam jeszcze dwa fanfiction :* jeden jest podany nad zdjeciem w tej czesci, a drugi jest nad pytaniami do mnie :*
      Naat

      Usuń
  6. ❤️ Czekam na kolejną część <3 Kolejny imagin napisz z Niallem i z Hazzą *-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Proszę następny. Cudowne.. ��

    OdpowiedzUsuń
  8. Boski.Pisz następny błagam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. To jestes naprawdę boskie pisz szybko następną część boze naprawde masz talent jestem ciekawa co się wydarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co ile dodajesz tu imaginy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniej wiecej co tydzien, chyba ze jest spełniony warunek :*
      Naat

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  11. Ale że jak to przedostatni? Będę ryczeć. ;;;; Czekamy na następną część! :3
    Co? Będzie walka? Ojej ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Daj mi kolejną część!!! Boskie! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny <3
    Czekam na next, mam nadzieję, że będzie szybko ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny <3
    Czekam na next, mam nadzieję, że będzie szybko ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo ♥♥ genialny, czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Nexttt !!!! ❤❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  17. Szybko next next next next next next next next next !!!! :D.

    OdpowiedzUsuń
  18. O Jezu świetny 💗💗 czekam czekam czekam 😘😘

    OdpowiedzUsuń
  19. Fantastyczne! :D czekam zniecierpliwiona na następną część :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nati gdzie jesteś pisz szybko next! ^^

    OdpowiedzUsuń