Harry Styles~ Babysiter cz.2
Pokręciłam głową aby odpędzić ode mnie te dziwne myśli z (Być może za niedługo) moim szefem w roli głównej...
Poszłam do salonu gdzie Darcy już nie malowała, ale budowała coś z klocków. Dołączyłam się do niej, ale mimo wszystko wciąż w głowie miałam Harrego. Tyle pytań chodziło mi po głowie.
Jest taki młody, a już opiekuje się dzieckiem, skąd ma tyle pieniędzy? Czy ma kogoś? Mężczyzna wydawał się mieć dystans, i ciągle być opanowanym, co w jego przypadku było zaletą.
Tak się zamyśliłam że nawet nie zauważyłam kiedy wieża się przewróciła a ja układałam klocki na powietrzu.
Brawo ja.
Dziewczynka pękała ze śmiechu, a ja jak to ja byłam czerwona po uszy.
-Nie śmiej się ze mnie- powiedziałam w żartach udając obrażoną. Brunetka chciała coś powiedzieć ale ciągłe salwy śmiechu jej to uniemożliwiały.
-Nie dostaniesz słodkiego deseru!- pogroziłam jej palcem, walcząc z uśmiechem. Darcy momentalnie przestała się śmiać.- w takim razie chodź zrobimy coś nie zdrowego.- wzięłam ją na ręce i zaniosłam do kuchni. Postanowiłyśmy zrobić babeczki. Po 2 godzinach były już w sam raz to zjedzenia więc Darcy powiedziała że pójdzie zawołać Harrego. Usiadłam na krześle w rogu kuchni, ponieważ nie czułam się nazbyt komfortowo w obecności mojego szefa. Czułam jakby Harry miał barierę, i naprawdę tylko nielicznym pozwalał ją przekroczyć. Wygląda na człowieka który nie potrafi okazać uczuć, wiecie, mam na myśli że jakby go ktoś w przeszłości skrzywdził i teraz miał blokadę, woli nie pokazywać uczuć niż pokazać że łatwo go zranić. Gdyby nie Darcy byłabym pewna że praktycznie nie możliwe jest wykrzesać z niego emocje. Ale to jaki on jest w stosunku dla dziewczynki sprawia że jestem pewna tego że mu potrzebna jest po prostu osoba która pomoże mu postawić ten pierwszy krok, I ja będę tą osobą.
Z zamyśleń wyrwały mnie głosy dochodzące z korytarza, i już po chwili w kuchni zjawiła się pozostała dwójka.
Podczas gdy oni zjadali się babeczkami, mając przy tym niezły ubaw ja postanowiłam w myślach opracować plan.
Feeling list
1. Sprawdzić jego uczuciowość.
2. Sprawić by się przejął.
3. Zmusić go aby coś poczuł.
4. Dać mu przestrzeń.
-Mogę iść z Darcy do parku?- zapytałam nagle. Harry wydawał się zaskoczony moim nagłym pytaniem ponieważ oboje z Darcy zamilkli.
-Ymm...cóż, jest to twój pierwszy dzień myślę, że to trochę za wcześnie na samodzielne wyjście.- powiedział powoli, jakby chciał przemyśleć każde słowo tak aby mnie nie urazić.
Nieufny ✓
Ostrożny ✓
Wyrafinowany ✓
-Rozumiem, w porządku- uśmiechnęłam się delikatnie.-No chyba że nie masz nic ważnego do zrobienia, i masz chwilę czasu aby wyjść razem z nami?- zapytałam z nadzieją i obawą jednocześnie.
Harry potarł palcami wargę intensywnie się nad czymś zastanawiając.
-Po pierwsze wszystko co robię jest ważne-podkreślił przez co ja parsknęłam. Mimo że na jego twarzy widniał tylko lekki uśmiech, jego oczami targały radosne iskierki. Myślę że możemy wyjść- skinął lekko głową. Pisnęłam radośnie, przez co Harry się zaśmiał, i okej ale jego śmiech jest perfekcyjny.
Ma cudowny śmiech ✓
-Chodź Darcy wychodzimy!- trajkotałam cała w skowronkach.
Gdy szliśmy do parku buzia mi się nie zamykała, i gdyby nie to że Harold przez cały czas miał uśmiech na twarzy pomyślałabym że ma ochotę wepchnąć mnie pod auto. Brunetka zażyczyła sobie iście za rączkę z nami oboma, więc jeśli ktoś patrzył na nas z boku, mógłby śmiało pomyśleć że jesteśmy szczęśliwą rodziną.
Gdy już byliśmy w parku Darcy nagle mnie popchnęła krzycząc "gonisz!" i uciekając ile sił w nogach, w pierwszej chwili byłam tak zaskoczona że nie wykonywałam żadnego ruchu, ale już po chwili ocknęłam się i walnęłam Harrego piszcząc że teraz on goni, i uciekłam w kierunku Darcy.
-Twój tata goni- szepnęłam jej cicho gdy schowałyśmy się za drzewem, z nadzieją że Harry nas nie zauważy. Po kilku chwilach, gdy zdążyłyśmy ochłonąć postanowiłyśmy zmienić kryjówkę. I gdy tylko wychyliłam się zza drzewa aby sprawdzić czy Harrego nie ma w pobliżu, zetknęłam się z jego torsem. Pisnęłam wystraszona i zaczęłyśmy z Darcy uciekać. Już myślałam że Harry jest daleko w tyle dopóki nie poczułam szarpnięcia na swoim nadgarstku. Natychmiastowo wpadłam na jego klatkę piersiową.
-Gonisz- szepnął mi do ucha....
____________________________________________
FOOD
*ważne*
Co wy na to aby zrobić taki trochę maraton? pamiętacie ten w wakacje? tyle że tym razem dodawałabym 23.12, 24.12, 25.12, 26.12 jeden imagin/rozdział codziennie o tej samej godzinie? jeśli przynajmniej 15 osób będzie chciało to tak zrobię. ( a nie tak jak ostatnio że chciało dużo osób a czytało tylko jakieś pięcioro z was xd)
18 KOMENTARZY=NEXT
O tak! Maraton to świetny pomysł. A imagin miodzio :)
OdpowiedzUsuńGabi (zapomniałam się podpisać)
UsuńTaktak a rozdzial Zajebistyyy mega szybko next ! ❤❤❤❤❤❤❤ wtedy nie moglam bo byla to noc xd spalam a nie xdddd
OdpowiedzUsuńNo ba, że chcemy ;3 zajebiste *.*
OdpowiedzUsuńRozdział super :* możesz zrobić taki maraton bede niecierpliwie czekać to będzie taki super prezent :** <3
OdpowiedzUsuńA.
Jeatem jak najbardziej za!!
OdpowiedzUsuńSuper część
Świetny imagin <3 Oczywiście, że chcemy ^^
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTaak ! ^^.super ^^
OdpowiedzUsuńPerfect <3
OdpowiedzUsuńNaj :) szybko next ;)
OdpowiedzUsuń~~~~Kropka
Cudowny *.*
OdpowiedzUsuńNext ❤❤❤
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł :D
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł :D
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł z tym maratonem i świetna część! ;)
OdpowiedzUsuńTak maraton i next ❤️❤️❤️
OdpowiedzUsuńSuuuuupiiiiiii <3333333
OdpowiedzUsuńDawaj szybko nexta <3 :D !!!!
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta ^^
OdpowiedzUsuńŚwietny!!!
OdpowiedzUsuńKofam ❤❤❤❤