One Direction i My.. - imaginy

wtorek, 28 lipca 2015

Always yours, xx~Ńiall Horan cz.4

                               Always yours, xx~Ńiall Horan cz.4

Spojrzałem na chłopaków których mimika wyrażała, jedno wielkie "WTF?!"..
-Umm, idę spać, dobranoc-wyrwałem się szybko. Dziś już nie mam ochoty na tłumaczenie im tej sytuacji. A zwłaszcza teraz kiedy Niall podniósł mi trochę ciśnienie. Dlaczego on ją tak potraktował?Kogokolwiek? przecież gdyby trafił na jakąś bardzo wrażliwą mógł ją cholernie zranić, albo doprowadzić do głupoty, lub gdyby trafił na jakąś fankę z temperamentem mógłby wywołać kolejną dramę i sensację jeśli ta by to udostępniła. Wszedłem na TT i napisałem nowego tweeta:
Ja:
Nie bądź dupkiem, tylko dlatego że jej nie znasz. Amen.
Ciągle przychodziły mi powiadomienia że ktoś podał dalej, lub odpowiedział na mój wpis, ale mnie interesowało tylko to czy (T.i) zrozumie aluzję, więc pośpiesznie wszedłem na jej profil. Udostępniła mój post ze swoim dopiskiem "Amen." Uśmiechnąłem się na ten wpis. Wcisnąłem ikonkę Whats up'a, później wchodząc w okienko z naszą konwersacją grupową- "( czyt. Ja, (T.I), Sophie).
Liam: Boję się jutrzejszej konfrontacji z chłopakami, omg :,)
(T.I): Ahahhaha, jestem pewna że zachwilę któryś z chłopaków wbije do twojego pokoju, przez twój wpis.
Sophie: Tak, (S.t.i) ma rację, nagraj to xd
Tak jak dziewczyny przepuszczały po kilku sekundach moje drzwi otworzyły się z wielkim rozmachem.
-Liam, co się dzieje?!-wrzasnął Lou
-Lou, o co ci chodzi?-powiedziałem lekko rozbawiony.
-Najpierw ta dziwna sytuacja z (t.i), i Sophie, a teraz ten wpis, co jest?-zaznaczył Niall
-Odpuście, sobie-mruknąłem- Jeśli chodzi wam o Sophie, wszystko jest okay, nie ma nic do (t.i)-zaznaczyłem.
-Liam, wiemy że bardzo kochasz Sophie, więc nie schrzań tego przez jakąś głupią dziewczynę!-dopowiedział Harry. Coś się we mnie zagotowało.
-Dajcie mi do cholery święty spokój-warknąłem- (t.i) nie stanowi żadnego zagrożenia, oboje z Soph traktujemy ją jak siostrę-syknąłem, i postanowiłem że na tym ta rozmowa się skończy, więc wyprosiłem ich z pokoju. Spojrzałem na powiadomienia z Whats up'a
Sophie: Liam mogę jutro do ciebie wpaść?
Liam: Jasne! czemu o to w ogóle pytasz?
Sophie: Ale tak żeby nie było chłopaków ;)
Liam: o 11 gdzieś mieli wyjść
Sophie:Dobra będę :*
*Następny dzień
*(T.I)'s POV
Wyszłam właśnie z samolotu, odebrałam bagaż, zamówiłam taksówkę, podając kierowcy adres mc'donalda w którym Sophie na mnie już czekała. Ze Sophie byłyśmy jak siostry i najlepsze przyjaciółki w jednym. Wraz z walizką weszłam do środka, wzrokiem skanując pomieszczenie, szukałam ciemnowłosej. Po chwili ujrzałam ją w kolejce. Pisnęłam i rzucając bagaż gdzieś w bok podbiegłam do niej i zawieszając ręce na jej szyi przytuliłam ją bardzo mocno. Nawet nie wiedziałam kiedy zaczęłam szlochać ze szczęścia.
-Jezu jak tęskniłam-wyszeptałam.
-Ja też -powiedziała szeptem, i poczułam na ramieniu jej łzę. Ostatni raz widziałam dziewczynę jakieś 9 miesięcy temu. Cholernie się do siebie przywiązałyśmy. Po chwili się uspokoiłam i oderwałam od dziewczyny wycierając policzki. Nic nie mówiąc podeszłam po walizkę i torebkę. Złożyłyśmy zamówienie, po czym usiadłyśmy do stolika, i zaczęłyśmy opowiadać sobie wszystko. Była 11 więc postanowiłyśmy zjeść śniadanie, i dopiero potem pójść do Liam'a. Ledwo zamieniłyśmy ze sobą dwa zdania, a ni stąd ni zowąd przy naszym stoliku pojawiło się 3 chłopców. Przełknęłam gulę rosnącą mi w gardle, bo właśnie przede mną stoją moi idole.
-Um..hej-powiedziała zdezorientowana przyjaciółka.
-Cze-powiedziałam cichutko- jestem Darcy.-skłamałam, i uśmiechnęłam się prawie nie widocznie.
-Ja jestem Harry, ten to Lou, a ten obok to Niall-wskazywał po kolei, a mnie było jedynie stać na lekkie skinienie.
-Skąd się znacie?-głos zabrał Niall- bo widzieliśmy wasze przywitanie-uśmiechnął się, a moje nogi zrobiły się jak z waty. Jak dobrze że siedzę!
-Jesteśmy kuzynkami.-wzruszyła ramionami, ona też świetnie grała.
-Ile masz lat?-zapytał Harry
-16-odpowiedziałam niepewnie. Cholera o co im chodzi?!
-Znasz Liama?-zapytał Lou. Nosz kurwa!
-Tak, poznali się kilka miesięcy temu jak Darcy przyjechała mnie odwiedzić-ucięła Sophie posyłając chłopakom ostrzegające spojrzenie. Szybko jadłyśmy nasze jedzenie, ja oczywiście ledwo je dotknęłam ponieważ do naszego stolika dosiedli się moi idole, nie potrafiłam nic przełknąć.
-Jedz!-nakazała celując we mnie swoim widelcem.
-Yhym-mruknęłam ciągle przeżywając jeden mały kęs.
-Darcy!-spojrzała na mnie surowo-jesteś za chuda!-powiedziała z dezaprobatą.
-Gówno prawda-powiedziałam pod nosem. Byłam jeszcze bardziej zażenowana tym że chłopcy słuchali tego w ciszy, udając że wcale nie są zainteresowani, chociaż dobrze widziałam gdy na mój komentarz uśmiechnęli się nieznacznie.
-Ile zostało ci jeszcze do twojej wymarzonej wagi?-zapytała chyba poddając się. Zgryzłam wargę ze wstydu, nawet na nią nie spojrzałam.
-5 kilo-szepnęłam tak cicho że musiała to wywnioskować z ruchu moich warg.
-Cholera-powiedziała biorąc gwałtownie oddech.- Niech się tylko Liam o tym dowie-rzuciła zaniepokojona. Zrezygnowana uderzyłam głową w blat.
-Chodźmy już-o dziwo dziewczyna mnie posłuchała. Ale nie wiedziałam że nie tylko ona...
___________________________________________
FOOD
Przed ostatni! więc liczę na komentarze gwiazdki wy moje! *-* Już 2 w nocy! 0.o ale szybko przeleciało!


3 komentarze:

  1. Patrze juz jednym okiem ale nadal czekam na następnego :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże! Ten imagin jest świetny <3 I zdecydowanie się z Tobą zgadzam.To naprawdę szybko przeleciało ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrycja mam podobnie - usnełam chyba ze 3 razy, ale co tam. Dotrwam do konca, tak myślę. Nie mogę się doczekać następnego.. jestem ciekawa czy Liam od razu wszystko zepsuje mówiąc do niej po imieniu.. do następnego :)

    OdpowiedzUsuń