One Direction i My.. - imaginy

wtorek, 11 marca 2014

Niall +18 :)

Wiem że imagin z Zaynem i Hazzą nie skończony, ale dodaje Nialla.. :D Tak, żeby sie wam nie nudziło. :)
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ 

J: Nie.. Niall..! Przynajmniej nie teraz..
N: Ale dlaczego? - spytał z wyraźnym niezadowoleniem
J: Mam dużo nauki.. Zbliżają mi sie egzaminy, muszę sie uczyć.. - powiedziałam poważnie.
N: Ale.. - urwał -.. Do niczego cie nie zmuszam.. - złość była w jego glosie. Nie chciałam sprawić mu zawodu.. Kocham go, ale musi też zrozumieć że nie mogę w każdej chwili rzucać wszystko i gdy tylko mu sie podoba iść sie z nim kochać.. Zamknął drzwi z hukiem. Wróciłam do mojej 'nauki' ale i tak nie mogłam sie skupić na niczym innym niż niezadowolenie i zły humor Nialla. Do egzaminów zostało mi tylko trzy dni, postaram mu sie to wszystko wynagrodzić. Nie lubię gdy on sie nie uśmiecha. Gdy z jego twarzy znika uśmiech to już nie jest ta sama osoba..
Tak minęły mi te trzy dni. Niall mnie unikał jak tylko mógł, ale chociaż mogłam sie uczyć. Opłaciło sie odmawia Horanowi, bo praktycznie wszystko co było na egzaminach wiedziałam. Musze za to podziękować blondaskowi, bo to w sumie też jego zasługa. Wiem, że dzisiaj chłopaki mają iść do swoich dziewczyn, a Hazza na jakąś imprezę. A jego imprezy zawsze kończą sie na drugi dzień, wiec mam wolny dom. Będę sama z Niallem. Na sama myśl aż czuje sie lepiej, bo w końcu mogę z nim spędzić noc w odpowiedni sposób. Chłopaków nie było już o 18. Niall kręcił sie po domu i wcale sie do mnie nie odzywał.. Nie dziwie mu sie, odmawiałam mu seksu przez jakieś 2 tygodnie. Mam nadzieje że mi to wybaczy. Postanowiłam sie przygotować do tej nocy. Wzięłam szybki prysznic i założyłam na siebie seksowną czerwoną bieliznę. Wiem, że Niall mnie w takiej pożąda jeszcze bardziej. Na to prześwitująca koszula i krótkie, ledwo zakrywające moje pośladki szorty. Zeszłam na dół i poszukałam chłopaka. Stał w kuchni i przygotowywał sobie jakąś kolacje..
J: Kotku może ja ci zrobię kolacje..? - zapytałam stając obok niego.
N: Nie. - mruknął cicho, zabrał talerz z kanapkami i poszedł do salonu przed tv. Poczułam sie lekko zignorowana i odrzucona ale należało mi sie przez te wszystkie dni. Postanowiłam jednak starać sie dalej, rozpięłam jeden guzik od mojej koszuli tak że moje piersi niemal były widoczne.. Poszłam do niego i usiadłam obok. Miałam nadzieje że zwróci na mnie uwagę. Przez pierwsze kilka minut nie spojrzał na mnie ani razu.
J: Kochasz mnie jeszcze? - spojrzałam na niego
N: Tak. - znów ten sam typ odpowiedzi..
J: A chcesz sie ze mną jeszcze kochać ? - tym razem on na mnie spojrzał, nie mogłam nic odczytać z jego twarzy. Po chwili jednak jego wzrok zleciał na moje usta, a potem na dekolt. Uśmiechnęłam sie sama do siebie, bo wiedziałam że teraz może być już tylko lepiej. Przysunęłam sie do niego i usiadłam mu na kolanach okrakiem, prawie dotykaliśmy sie ustami. Czułam jego oddech na mojej twarzy. Czekałam na jego ruch, ale na nastąpił, więc postanowiłam przejąc inicjatywę i wpiłam sie w jego usta. Całowałam je, ale nie czułam by Niall odwzajemnił choć w małym stopniu mój pocałunek. Odsunęłam sie od niego i spojrzałam ze zdziwieniem w jego niebieskie tęczówki.
J: Chyba zrozumiałam.. - powiedziałam cicho i zeszłam z jego kolan. Poszłam do naszej sypialni, przebrałam sie w szare dresy i czarna bluzę. Zeszłam na dół, włożyłam trampki i wyszłam. Nie wiem czy blondyn zauważył że wychodzę czy nie. Byłam zła.. ale nie na niego, na siebie. To przeze mnie sie tak zachowuje. Najpierw ja go odtrącałam, a teraz on mi sie odpłaca tym samym. Ma do tego pełne prawo. Usiadłam na ławce w parku i tempo przywalam sie w dal. Nie miałam teraz pewności co powinnam zrobić, by przeprosić Nialla, ale on tez musi zrozumieć że miałam bardzo ważne sprawy i nie mogłam być na każde jego zawołanie. Przesiedziałam na tej ławce ze dwie, może trzy albo cztery godziny. Nie miałam ochoty wcześniej wracać do domu. Znalazłam sie w nim o ok. 1 w nocy, położyłam sie w salonie na kanapie. Nie miałam siły nawet iść na górę do sypialni. Z reszta pewnie i tak nie czułabym obecności mojego chłopaka.
Rano obudziłam sie cała obolała, a jeszcze bardziej zmęczona i wykończona. Poszłam do kuchni i zrobiłam sobie kawę na rozbudzenie. Wstawiłam wodę i usiadłam na kuchennym blacie. Czułam sie koszmarnie, jakby ktoś po mnie przejechał. Po chwili trzymałam już w rekach kawę i powoli ją wypijałam. Siedząc tak słyszałam jak Niall schodzi na dół. Nie miałam ochoty łapać jego bezuczuciowego spojrzenia. Zeskoczyłam z szafki i wychodziłam z kuchni. W drzwiach sie z nim minęłam chociaż nie dane mi było wyjść całkowicie z pomieszczenia, bo zatrzymał mnie. Spojrzałam w jego błękitne oczy ze smutkiem
N: Kocham Cie mała.. - zbliżył sie do mojej twarzy.
J: Tez cie kocham Horan, bardzo.. - szepnęłam i musnęłam delikatnie jego usta, nie chciałam znowu poczuć nieodwzajemnionego pocałunku, więc szybko sie od niego odsunęłam. Tym razem w jego oczach dostrzegłam niezadowolenie, a po chwili poczułam jego miękkie wargi na swoich. Całował mnie z tęsknotą i miłością. Oddawałam pocałunek z takimi samymi uczuciami. Brakowało mi tego.
N: Przepraszam.. - powiedział podczas pocałunku, odsunęłam sie od niego
J: To ja powinnam cie przeprosić, skarbie.. - blondyn nic nie odpowiedział tylko z powrotem wpił sie w moje usta. Po jakimś czasie namiętnego całowania poczułam jak podnosi mnie i idzie na górę. Ułożył mnie delikatnie na łóżku, a sam znalazł sie nade mną. Widziałam pożądanie w jego oczach. Obcałowywał moje usta, szyje i obojczyki milionami drobnych pocałunków. Czułam że na szyi zostawia po sobie ślady w postaci malutkich malinek. Rękoma zaczęłam ściągać z niego koszulkę, po chwili leżała już na podłodze. Przejechałam dłonią po jego wyrzeźbionym torsie. Niallowi przeszkadzała moja bluzka więc też szybko sie jej pozbył razem ze stanikiem. Leżałam przed nim w połowie naga. Chwile patrzył na mnie z uwielbieniem, a potem wrócił do moich ust, dłońmi zaś bawił sie moimi piersiami. Po kilku sekundach drażnił językiem moje sutki. Czułam jak robią sie nabrzmiałe i sterczące. Zaczynałam cicho pomrukiwać. Horan schodził z buziakami coraz niżej, w końcu dotarł do moich spodni. Szybkim i zwinnym ruchem ściągnął je ze mnie i zostałam w samych koronkowych, czerwonych stringach. Chciał je już ściągać, ale podciągnęłam go na wysokość mojej twarzy i wpiłam w jego wargi. Podczas pocałunku przewróciłam nas tak że to on teraz bym pode mną. Zjechałam do jego spodni i pozbyłam sie ich razem z bokserkami. Moim oczom ukazał sie dużych rozmiarów sprzęt chłopaka. Wzięłam go do reki i wykonywałam ruchy góra-dół. Słyszałam jak Niall cicho pojękuje, podoba mu sie. Uśmiechnęłam sie pod nosem i zaczęłam ssać główkę jego członka niczym lizaka. Teraz jęki blondyna były znacznie godniejsze. Chciałam sprawić mu jak najwięcej przyjemności i wynagrodzić mu to wszystko. Całą jego długość włożyłam do buzi, a dłonią masowałam delikatnie jego jadra. Z chwili na chwile robiłam to coraz szybciej. Czułam że jest mu coraz lepiej i jeszcze trochę i będzie blisko szczytowania.. Włożyłam go sobie głębiej, o dziwo nie dusiłam sie więc powtarzałam to co kilka sekund.
N: Prze-przestań..- wysapał - Już.. n-nie mogę.. - jego oddech był coraz cięższy i głośniejszy. Nie przestałam, a wręcz przeciwnie przyspieszyłam jeszcze bardziej. Chciałam by doszedł. Nie musiałam długo czekać. Usłyszałam głośny jęk Nialla i ciepły płyn w ustach. Połknęłam wszytko i wróciłam do ust chłopaka. Złożyłam na nich mokry pocałunek. Oddech Nialla powoli sie uspokajał, widziałam radość w jego oczach.
N: Teraz jaaa.. - szepnął mi wprost do ucha i odwrócił nas z powrotem tak że byłam na dole. Szybko ściągnął moje majtki i bez żadnych ostrzeżeń włożył we mnie dwa palce. Jęknęłam cicho z bólu, ale był to taki ból, który był coraz bardziej przyjemny.. Po chwili dołożył jeszcze jednego palca i penetrował nimi moje wnętrze. Jęczałam coraz głośniej, robiło mi sie coraz przyjemniej. Ten chłopak jest moim jedynym skarbem. Za nic w świecie go nikomu nie oddam. Językiem zaczął podrażniać moją łechtaczkę, co spowodowało że co chwile odchylałam głowę do tyłu i wyginałam sie pod wpływem rozkoszy. Sapałam jeszcze głośniej niż chwile temu. Byłam na skraju szczytowania. Niall poruszał palcami coraz szybciej i wkładał je głębiej, sięgając mojego punktu G.
J: N-Niall.. Jaa.. Za-zaraz dojdę.. - wysapałam, wijąc sie z nadmiaru przyjemności. Usłyszałam tylko jak chłopak sie zaśmiał i wepchnął jeszcze głębiej. Nie musiał długo czekać na koniec. Krzyknęłam z rozkoszy i wygięłam sie w luk niczym kot. Niall wyjął ze mnie swoje palce i oblizał je. Na jego twarzy cały czas gościł uśmiech. Znów poczułam jego usta na swoich, były one idealnie stworzone do całowania. A ja miałam je na własność. Całował mnie bardzo namiętnie, w pewnym momencie poczułam jak wchodzi we mnie swoim przyjacielem. Jęknęłam mu w usta. Na początku poruszał sie powoli,ale z chwili na chwile robił to coraz szybciej. Co jakiś czas składał na moich ustach pocałunki. Było mi coraz to przyjemniej, wręcz rozpływałam sie z rozkoszy.
J: Kocham.. Cie.. - udało mi sie powiedzieć. Moj oddech był szybki i ciężko było mi mówić. On jest cudowny w tych sprawach.
N: Ja Ciebie też.. - uśmiechnął sie. Pchnął mocniej niż dotychczas, tak że zabolało mnie to. Zacisnęłam oczy i wbiłam mu w plecy paznokcie, zostawiając ślad. Po kilku sekundach pragnęłam by zrobił tak jeszcze raz. Pomimo bólu, było to bardzo przyjemne.
J: Mocniej.. Niall. - wydyszałam. Wykonał moją prośbę, powtarzając to co chwile. Czułam że jestem blisko końca. - Ja.. już..
N: Ciii.. Wytrzymaj jeszcze chwilkę. - przyspieszył jeszcze bardziej, gdzie myślałam że szybciej sie już nie da. - Teraz..! - wykrzyknął i pchnął głębiej.. Poczułam ogromna fale przyjemności. Doszliśmy w tym samym momencie, nasze soki pomieszały sie ze sobą. Blondyn poruszał sie we mnie jeszcze chwile, a potem opadł na łóżko, przykrywając nas kołdrą. Próbowaliśmy uspokoić nasze oddechy. Gdy już mi sie to udało, spojrzałam prosto w jego oczy. Widziałam w nich spełnienie, radość i miłość.
J: Kocham Cie panie Horan.. - wtuliłam sie w jego rozpalone ciało.
N: Ja ciebie też pani Horan. Warto było czekać. - pocałował mnie w głowę. Wsłuchiwałam sie w szybki rytm jego serca.
J: Yhym. - mruknęłam - Mam nadzieje że już więcej nie będziesz na mnie zły.. - podniosłam głowę by spojrzeć na niego.
N: Nigdy.. - cmoknął mnie w usta. Ciepło bijące od jego ciała spowodowało że zasnęłam. Byłam szczęśliwa mając go przy sobie. I już nigdy w życiu nie będę mu tego odmawiać.. I chyba nie ze względu na niego, tylko na siebie. Uwielbiam czuć taką rozkosz i to przez niego spowodowaną..

The end.. <3




Naat

3 komentarze:

  1. daj jeszcze z 18+ ( prossssssssssssssssszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh.. :D Postaram sie dodać jakąś w najbliższym czasie, a masz jakieś szczególne życzenie z kim miałby być.. ? :D
      Naat

      Usuń