One Direction i My.. - imaginy

wtorek, 1 lipca 2014

"UWAGA, INFO DOTYCZĄCE 1D, JEŚLI ICH KOCHASZ, PRZECZYTAJ TO!!!!!!!!!!"

     "UWAGA, INFO DOTYCZĄCE 1D, JEŚLI ICH KOCHASZ, PRZECZYTAJ TO!!!!"
DAJEMY!!!!! ONE DIRECTION DO POLSKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! JEST ORGANIZOWANA AKCJA, ABY ICH SPROWADZIĆ DO POLSKI WIĘC JEŚLI MASZ TT TO SPAMUJ!! A DOKŁADNIE:
JEŻELI:
- JESTEŚ DIRECTIONER
-CHOĆ TROCHĘ ZALEŻY CI NA TYM, BY ONE DIRECTION ZAWITALI DO POLSKI
-JEŻELI LUBISZ POMAGAĆ
-JEŻELI ZALEŻY CI NA SZCZĘŚCIU INNYCH

TO PROSZĘ CIĘ - PRZECZYTAJ TEGO TWITLONGERA
____________________________________________________________________________________
Na początek chcę o czymś przypomnieć...
Pamiętacie akcję #PolandNeedsTMHTour ze stycznia 2013 roku?
Tą, która trwała 4 dni?
Tą, która przez ponad 24h utrzymywała się w światowych trendach?
Tą, która sprawiła że mówił o nas cały świat?
Tą, w której pomagali nam Directioners z różnych krajów, a także znani Polscy celebryci a nawet osoby z otoczenia naszych chłopców?
Czy pamiętacie jakie uczucia towarzyszyły wam podczas tej akcji? 
Nadzieja? Napewno tak.. Nadzieja, że może wreszcie się uda..
I udało się :) prawda, nie dostaliśmy koncertu, ale chłopaki napewno widzieli wasze starania. Piszę 'wasze' bo wtedy jeszcze nie było mnie na tt ale trzymałam za was mocno kciuki.
Czy to nie było fajne?
Czy nie było fajnie poczuć że Polish Directioners jak chcą to potrafią się zebrać i zrobić razem coś wielkiego? 
Czy nie było fajnie widzieć jak Directioners z innych krajów i nawet ludzie z poza fandomu pomagają?
Czy nie było fajnie przeczytać/usłyszeć o akcji w internecie/telewizji?
Czy nie było miło usłyszeć, że Directioners są niesamowite, że wciąż nie przestają walczyć?
Fajne uczucie co? Hmm... napewno tak.
____________________________________________________________________________________
Czy nie fajnie byłoby to powtórzyć?
Znów poczuć te same emocje?
Znów przypomnieć światu o Polsce i sile Polish Directioners?
Wiem że nie raz próbowaliśmy, ale mam nadzieję że jeżeli się zmobilizujemy i roześlemy to gdzie się da, to może nam się to udać!
Co wy na to? :)
Mam pomysł na akcję, hasło oczywiście nawiązuje do nowej trasy, która zaplanowana jest na 2015 rok
Hasło brzmi #PolandNeedsOnTheRoadAgainTour2015
wiem że może długie ale zrobicie kopiuj i będziecie wklejać do każdego tweeta i po problemie ;)
Przy okazji wspomnę o ważnej kwestii:
DODAWAJCIE HASŁO AKCJI DO KAŻDEGO TWEETA, CZY PISZECIE "DZIEŃ DOBRY" CZY "DOBRANOC" CZY "JEM" ALBO JEŻELI Z KIMŚ PISZECIE LUB KOMUŚ ODPISUJECIE CZY COKOLWIEK PISZECIE!
PROSZĘ! KAŻDY TWEET SIĘ LICZY!
____________________________________________________________________________________
I TERAZ SZCZEGÓŁY:
* Akcję planuję na 1-3 LIPCA 2014r.!
długo zastanawiałam się nad tym terminem, zwarzając na to że 2 lipca sporo osób być może jedzie na koncert do Dusseldorfu ale w końcu postanowiłam że jednak będzie w tym terminie a kierowałam się tym że 1 i 3 lipca chłopaki mają wolne i jest szansa że wejdą na tt i zobaczą akcję.
__________________________________________
1 LIPCA OD GODZINY 15 I JAK NAJDŁUŻEJ
CEL: DOSTANIE SIĘ DO ŚWIATOWYCH
2 LIPCA OD GODZINY 15 I JAK NAJDŁUŻEJ
CEL: DOSTANIE SIĘ DO ŚWIATOWYCH
3 LIPCA OD GODZINY 15 I JAK NAJDŁUŻEJ
CEL: DOSTANIE SIĘ DO ŚWIATOWYCH
WSZYSTKO JASNE?
HASŁO: #PolandNeedsOnTheRoadAgainTour2015
____________________________________________________________________________________
I jeszcze na koniec:
*JEŻELI PRZECZYTASZ DO KOŃCA PROSZĘ NAPISZ KILKA TWEETÓW Z LINKIEM DO TWITLONGERA!
*JEŻELI WEŹMIESZ UDZIAŁ W AKCJI PROSZĘ TWEETNIJ DO MNIE 'TAK' LUB CHOCIAŻ ':)' CHCĘ ZOBACZYĆ ILE OSÓB NAPRAWDĘ WEŹMIE TO NA POWAŻNIE I BĘDZIE POMAGAĆ!
*PROSZĘ ROZEŚLIJ TO DO ZNAJOMYCH!
*PROSZĘ ZACHĘCAJ INNYCH DO POMOCY!
*ROZPOWSZECHNIAJ TO W INTERNECIE:
NA FANPAGE'ACH NA FACEBOOKU
NA TWITTERZE
NA TUMBLRZE
NA BLOGACH Z OPOWIADANIAMI O ONE DIRECTION KTÓRE PROWADZICIE BĄDŹ CZYTACIE
GDZIEKOLWIEK DOBRZE?
MOŻECIE WYSŁAĆ TEŻ WIADOMOŚĆ DO 4FUN TV CZY DO TELEEXPRESU ŻEBY TO NAGŁOŚNILI! TYLKO KONIECZNIE MUSICIE DODAWAĆ LINK DO TWITLONGERA!
____________________________________________________________________________________
NIECH AKCJA PÓJDZIE W POLSKĘ I NIECH WSZYSCY SIĘ O NIEJ DOWIEDZĄ!

Ja wiem że akcje nie są tu aż tak ważne, ale to zawsze coś a to że chłopcy lub ktoś z ich rodziny, przyjaciół, ekipy, obstawy i kto tam jeszcze to zobaczy jest dla nas szansą więc warto, naprawdę warto.
DAMY RADĘ?
Kim jesteśmy?
POLISH DIRECTIONERS!
Czego chcemy?
NASZYCH CHŁOPCÓW - ONE DIRECTION!
Czego potrzebujemy?
ON THE ROAD AGAIN TOUR W POLSCE!
DAMY RADĘ?
DAMY RADĘ!
.
.
.
Proszę was, postarajmy się
Liczę na was! 
.
                          ......................................................................................
sTYLESOWA 
prosze pomóżcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Harry.. :) - część 5

 Macie część 5.. :D Licęe na opinie.. :D Przeczytajcie notkę pod imaginem <3
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

H: Co kombinujesz? - zapytał stawiając kroki do tyłu. Nie odpowiedziałam tylko rzuciłam sie na niego. Upadł na łóżko, a ja siedziałam na okrakiem. Uśmiechnęłam sie cwaniacko - Tylko nie to..
J: A właśnie że to.. - zaczęłam go łaskotać. Chłopak rzucał sie na wszystkie strony, by tylko mnie z siebie zrzucić. Nie dałam sie. Gilgotałam go coraz bardziej.
H: No proszę cie.. Przestań! Hahaa.. - śmiał sie wniebogłosy.
J: Najpierw przyznaj czy podoba ci sie mój tatuaż?! - powiedziałam nie przestając go torturować.
H: Noo.. Po-podoba sie..! - mówił przez śmiech
J: Nie mogłeś tak od razu. - przestałam go łaskotać. Hazza ciężko oddychał, zmęczył sie biedaczek.
H: Jesteś okrutna. Wykorzystujesz moje słabości.. - zaśmiałam sie. - Taka jesteś?! - zapytał dość poważnie. W jednej chwili przewrócił nas tak że leżałam pod nim. Teraz to na jego twarzy był zadziorny uśmiech.
J: Nie odważysz sie!
H: A jak sie odważę? - zaczął chodzić palcami po moich żebrach.
J: Jak sie odważysz.. to..
H: To co? - wbijał coraz bardziej swoje palce w mój bok. Zaczynało mnie to łaskotać, ale powstrzymywałam śmiech.
J: To sie na ciebie obrażę.. I będę dzisiaj spać z Liamem..
H: Grozisz mi mała?
J: Hmm.. zastanówmy sie.. Tak! - powiedziałam pewnie
H: Czyli mówisz że jak to zrobię to będziesz spać z Liamem? - kiwnęłam głową na tak - A jeśli dzisiaj ma przyjść do niego Sophia?
J: To wtedy będę spać z Niallem.. - powiedziałam jak gdyby nigdy nic.
H: A jak nie zrobię tego co myślisz że chce zrobić, to będziesz spać ze mną? - zaczął podejrzliwie
J: Tak Hazza. Chyba że nie chcesz żebym dzisiaj została u ciebie.
H: No chce.. Więc śpisz ze mną jak nie zrobię tego o czym ty myślisz, że chce zrobić?
J: Harry o co ci chodzi?
H: Chce sie tylko upewnić. - zaczynałam mieć wątpliwości co do tego. Loczek jakoś sie dziwnie zachowywał.
J: Skoro tak bardzo ci zależy to tak, wtedy śpię z tobą. - Styles uśmiechnął sie i pochyli delikatnie nade mną. Miałam wrażenie że chce mnie pocałować. Jego twarz była niebezpiecznie blisko mojej.
H: No to śpisz z Horanem. - szepnął mi na ucho i zaczął mnie łaskotać. Jego dłonie strasznie szybko biegały po moich żebrach. Wiłam sie pod nim.
J: Harry! Haha! Przestań! - krzyczałam, ale on nie słuchał. Gilgotał mnie coraz mocniej. Krztusiłam sie już śmiechem i bolał mnie brzuch. - Styles!! Przestań! Natychmiast! - byłam już zła. Chłopak spojrzał na mnie lekko przestraszony - Złaź ze mnie! - zrzuciłam go z siebie i zaczęłam wychodzić. Od kluczyłam drzwi i wyszłam. Poszłam do kuchni po jakąś wodę. Napiłam sie i usiadłam przy stole. Chwile później przyszedł Niall. Usiadł na przeciwko mnie i zaczął sie szczerzyc. - Co byś chciał?
N: A czy ja zawsze muszę coś chcieć? - zaprzeczył szybko
J: Zazwyczaj z takim ogromnym uśmiechem prosisz mnie o coś do jedzenia.

N: Jak ty mnie dobrze znasz. Kochana jesteś, wiesz?! - cmoknął mnie w policzek i wyszedł.

J: Oj Horan, Horan.. - powiedziałam zrezygnowana i wzięłam sie za przygotowywanie tostów. Gdy już kończyłam do pomieszczenia wszedł Harry, posłałam mu tylko krótkie spojrzenie i powróciłam do robienia kolacji.
H: Co robisz? - usiadł na blacie obok
J: Kolacje. - odpowiedziałam krotko. Harry złapał mnie za ręce i przyciągnął do siebie. Zachowywał sie dokładnie tak jak ja tydzień temu. Zamknął mnie w żelaznym uścisku. Nie odwzajemniałam gestu. Byłam na niego zła, ale cieszyłam sie że nie odpuszcza sobie.
H: To śpisz ze mną? - zapytał i wypościł mnie.
J: Niall! Masz już tosty! - krzyknęłam ignorując loczka. Blondyn wleciał do kuchni z jeszcze większym uśmiechem niż wcześniej. Znów cmoknął mój policzek i zaczął zajadać kolacje.
Lou: A dla mnie też zrobiłaś? - w pomieszczeniu pojawił sie Tommo
J: Jasne. - uśmiechnęłam sie
Lou: Jesteś wielka.. - pocałował mnie delikatnie w policzek i usiadł do stołu
Li&Z: A my też sie załapiemy? - powiedzieli chórem. Pokiwałam głową i podałam im kanapeczki. - Kochamy cie. - stanęli z moich dwóch stron i w jednej chwili czułam na policzkach ich usta. Zaśmiałam sie i nalałam sobie soku. Spojrzałam na loczka i po jego minie można było wywnioskować że jest trochę smutny.
J: Hazz siadaj i jedz.. - uśmiechnęłam sie delikatnie do niego i usiadłam na blacie kuchennym. Chłopak podszedł do stołu i skonsumował kolacje razem z resztą. Przyglądałam sie im z uśmiechem na ustach. Wyglądali jak małe dzieci. Wszyscy przy jednym stole i przekrzykiwali sie nawzajem, żartowali. - A Niall!?
N: Hmm? - spojrzał na mnie. Buzie zapchaną miał tostami.
J: Śpię dzisiaj z tobą.
...



KOMENTUJCIE MISIACZKI.. !!
 Widzę i bardzo sie cieszę że przyjęliście miło moja nową adminkę.. Jestem z was dumna siostry <3 :* 


Naat 

"Dzień który zmienił moje życie, na zawsze"cz.4

W głosowaniu wyszło jeden na Hazze jeden na Nialla, i z kim ja mam to zrobić?? głosujcie dalej!!!
NUTA NA DZIŚ:

Someone Like You vs. You & I (Mashup) - ADELE & One Direction


                 "Dzień który zmienił moje życie, na zawsze"cz.4
ocknęłam się ,dopiero gdy ....
poczułam na swoim ramieniu czyjąś dłoń która jak się okazało należała do Niallera
N;(T.I), słyszałaś?
W;Yyyy.... nie sorry zasłuchałam się w piosence , co mówiłeś?
N;Jakie chcesz piosenki jeszcze chciałabyś  usłyszeć, a potem moglibyśmy przenieś sie na plaże i tam przeprowadzić ten quiz, kąpać się, opalać, pograć w siatkówkę, co ty na to?
W; zgadzam się z wielką przyjemnością, ale ostrzegam że nie potrafię grać w siatę
N;to zagrasz z Liam'em i Zayn'em bo oni są w tym najlepsi
Z&LI;nam pasuje-powiedzieli zgodnie na co zaśmialiśmy się .Chłopcy zaśpiewali jeszcze kilka moich ulubionych piosenek po czym zaczęliśmy się zbierać,napisałam jeszcze do rodziców"koncert się przedłuży,poznałam chłopaków osobiście.Napisze wam o której macie po mnie przyjechać" po nie całych 2  minutach dostałam odpowiedź na mojego SMS-a "okej.Baw się dobrze"
Lou;Do chłopaka piszesz?-uśmiechnął się wrednie na co wywróciłam oczami
W; Nie, nie mam chłopaka, pisze do rodziców -spojrzałam na chłopaków,zdziwił mnie fakt że na twarzach chłopaków pojawiły się dziwne uśmiechy których nie mogłam rozszyfrować  to radość, zdziwienie,zaskoczenie, szok a w oczach iskierki nie wiem nie potrafię tego dokładnie stwierdzić.Postanowiłam się nad tym już dłużej nie zastanawiać i cieszyć się wspólnym wypadem na plaże.Nie zmieściliśmy się do jednego auta więc podzieliliśmy się następująco ja Harry, Niall,Louis a w drugim samochodzie Liam ,Zayn i bagaże czyli ręczniki,moja torebka, różne dmuchane rzeczy i ich stroje kąpielowe.gdy byliśmy przy plaży zaczęliśmy szukać mało zaludnionego miejsca .Znaleźliśmy przytulne miejsce, jedno duże drzewo na środku rzucające cień pod którym rozłożyliśmy duży koc.Nie miałam ręcznika w torbie, więc Hazza dał mi zapasowy.Byłam mu wdzięczna.Rozglądałam się wokół siebie w poszukiwaniu szatni albo czegoś za czym mogłabym się przebrać jednak nic takiego nie było w pobliżu,chłopcy zauważyli że mam problem z znalezieniem miejsca do przebrania się ,bo zaczęli chichotać
H; (S.T.I) możesz tu się przebrać my się odwrócimy , nie masz zbytniego wyboru więc decyduj póki jesteśmy skłonni się odwrócić.. wiesz propozycja może wygasnąć i będziesz musiała się przebrać na naszych oczach
W; hahahah-zaczęliśmy się wszyscy śmiać- dobra, dobra odwróćcie się-chłopcy się odwrócili a ja dla pewności okryłam się jeszcze ich ręcznikiem
H; Długo jeszcze?? (S.T.I) ile to można się przebierać?-zaczęli narzekać, a ja skrępowana stałam w moim stroju


myślałam nad tym co mam zrobić, pomyślałam że najlepszym wyjściem będzie jeśli szybko wbiegnę do wody na taką głębokość aby było widać tylko szyje i twarz.Jak pomyślałam tak też zrobiłam gdy minęłam chłopców ci dopiero wtedy pojęli co się właściwie stało nie musiałam czekać zbyt długo, bo po chwili chłopcy biegli za mną do wody po drodze zaczęli coś sobie szeptać,posłałam im zdezorientowane spojrzenie a oni w odpowiedzi pokazali te swoje zawsze białe ząbki, gdy ogarnęłam co się dzieje chłopców już nie było...







Stylesowa