One Direction i My.. - imaginy

środa, 5 lipca 2017

Nialler ~3~

-Od kiedy dajesz?- spytał bez cienia kpiny.
-Od kiedy cię to interesuje?- odpowiedziałam pytaniem na pytanie, po czym pchnęłam go, przeszłam i wściekła trzasnęłam drzwiami od mojego pokoju. DUPEK. Szybko ubrałam spodenki i czarny top, który miałam pod ręką. Przeczesałam palcami włosy, żeby nie straszyć. Zeszłam na dół gdzie już wszyscy oprócz Zayn'a i Niall'a czekali. Spojrzałam na Jack'a, który się ochoczo uśmiechał na widok moich za krótkich spodenek.
-Dzień dobry, królewno!- uśmiechnął się unosząc kubek świeżej kawy w moją stronę. Od razu wzięłam go do rąk i upiłam łyczka.
-Dziękuję.- mruknęłam dając mu buziaka w policzek.
-A teraz nie odzywać się do mnie dopóki ten kubek nie będzie pusty!- fuknęłam patrząc po kolei na twarze chłopaków. Tak. Jestem jedyną dziewczyną w tym gównie. Nikt nie miał kłopotów, żeby to zrozumieć. Znają mnie już.
-Cudownie, że wszyscy raczyli się w końcu zjawić!- 'zażartował' blondasek schodzący po schodach za którym szedł Zayn. Przez kolejną godzinę zanudzał o planach dotyczących jakiej super tajnych danych, które musimy wykraść.Nikt oprócz niego nie wiedział o jakie dane chodzi, bo utajnione dla 'szefów', czyli siedziałam i słuchałam o czymś o czym nie mam pojęcia.
-Świetnie. W sobotę Mark będzie na firmowej imprezie integracyjnej. Idziemy tam.. to ma być zorganizowana akcja i dobrze zaplanowana.- nawijał znowu, a ja upijałam kolejny i kolejny łyk już letniej kawki.
-[T.I.] będziesz mi potrzebna.- odparł zdecydowanym tonem, a ja się zakrztusiłam.
-Co?- parsknęłam, kiedy już mogłam oddychać.
-To, co słyszałaś.. pójdziemy tam jako przyjaciele z pracy. Jesteś potrzebna, żeby zająć kochanego wiceprezesa.- mówił spokojnie, a ja co raz bardziej żałowałam tego, że wrócił.
-Jak miałabym go niby zająć?!- fuknęłam unosząc brwi.
-Jesteś bystra, więc wiesz jak wykorzystać swoje ciało do bardziej praktyczniejszych celów. Skoro już dajesz to przynajmniej niech się to do czegoś przyda.- powiedział sucho, a ja mimowolnie uchyliłam usta w szoku. Nie wierzę, że to powiedział. Chłopaki speszeni patrzyli to na mnie, to na niego. Wstałam i oparłam się o jego fotel.
-Nie martw się. I tak nie zamoczysz.- bąknęłam i wróciłam na górę do siebie, nie czekając na ciąg dalszy, bądź jakąkolwiek odpowiedź od niego.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Na razie was przepraszam, ale dostałam blokady co do tego imagine'a xd
Zacznę nowego, może się odblokuję ;) 
Jakieś życzenia z kim lub o czym? :p

4 komentarze:

  1. Imagin jest super. Moim zdaniem dobrze by było jakbyś skończyła ten bo potem będzie trudno wrócić

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny! I zapraszam do mnie : https://midnight-mdmories-jullex. blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. UU zapowiada się grubo

    OdpowiedzUsuń